
Oddała oszustowi pieniądze i złotą biżuterię |#LPU24.pl

Mimo wielokrotnie powtarzanych apeli o ostrożność i licznych kampanii informacyjnych, oszustwa metodą „na policjanta” wciąż zbierają swoje żniwo. Tym razem ofiarą przestępców padła 70-letnia mieszkanka powiatu puławskiego, która straciła oszczędności oraz cenną biżuterię.
Do kobiety zadzwonił na telefon stacjonarny mężczyzna podający się za funkcjonariusza policji. W rozmowie przekonywał, że ktoś próbuje zaciągnąć kredyt na jej dane osobowe. Fałszywy policjant twierdził, że prowadzi tajną akcję mającą na celu zatrzymanie oszustów i że pieniądze seniorki są zagrożone.
Zmanipulowana i przestraszona 70-latka uwierzyła w przedstawioną historię. Obawiając się utraty swoich oszczędności, które przechowywała w domu, postanowiła je „zabezpieczyć” zgodnie z instrukcjami rozmówcy. Przekazała niemal 20 tysięcy złotych w gotówce oraz złotą biżuterię o wartości około 30 tysięcy złotych.
Dopiero po czasie okazało się, że padła ofiarą oszustwa. Sprawcy wykorzystują zaufanie do instytucji publicznych oraz strach przed utratą pieniędzy. Schemat działania jest podobny: telefon od osoby podającej się za policjanta, prokuratora lub pracownika banku, informacja o rzekomym zagrożeniu i nakłanianie do przekazania pieniędzy w celu ich „ochrony”.
Służby po raz kolejny przypominają: prawdziwi policjanci nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy ani kosztowności, nie prowadzą też „tajnych akcji” z udziałem cywilów polegających na wypłacaniu gotówki czy przekazywaniu jej nieznanym osobom. W przypadku otrzymania podobnego telefonu należy natychmiast się rozłączyć i samodzielnie skontaktować się z najbliższą jednostką policji lub zadzwonić pod numer alarmowy 112.
Apel o rozwagę kierowany jest szczególnie do osób starszych oraz ich rodzin. Warto rozmawiać z seniorami o metodach działania oszustów i uczulać ich, by w sytuacjach budzących niepokój zawsze konsultowali się z bliskimi. Jedna chwila strachu może bowiem kosztować utratę dorobku całego życia.
fot. ilustracyjna, Pixabay







