Sport

Klęska Wisły w Częstochowie

W piątkowy wieczór piłkarze Wisły Puławy rozgrywali mecz 13. kolejki obecnego sezonu drugiej ligi. Spotkanie rozgrywane w piątek trzynastego nie okazało się szczęśliwe dla piłkarzy „Dumy Powiśla”.

Przez pierwsze pół godziny gra z obu stron była dość niemrawa, brakowało składnych akcji. Prawdziwy dramat Wisły rozpoczął się pod koniec pierwszej połowy. W 37. minucie po strzale z dystansu Piotra Noconia gospodarze wyszli na prowadzenie. Zaledwie po chwili było już 2:0 dla Skry po uderzeniu Przemysława Sajdaka. Na domiar złego w doliczonym czasie gry pierwszej części spotkania częstochowianie zdołali wywalczyć jeszcze rzut karny. „Jedenastkę” na gola zamienił Olivier Wypart i prowadzenie Skry nad Wisłą trzema bramkami stało się faktem.

Przy tak dużej stracie ciężko myśleć pozytywnie o dalszej części meczu. Już na początku drugiej części trener Michał Piros dokonał kilku zmian, jednak wiślacy nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie graczy Skry. W 55. minucie po strzale Maksymiliana Tkocza piłka odbiła się od poprzeczki bramki Skry. Niestety w 74. minucie swojego kolejnego gola zdobył Sajdak, praktycznie przypieczętowując wygraną gospodarzy. Wiślaków stać było jedynie na honorowe trafienie Dawida Retlewskiego w końcówce spotkania.

Skra Częstochowa – Wisła Puławy 4:1 (3:0)

Gole: Nocoń 37, Sajdak 39, 75, Wypart 45+3 (k) – Retlewski 88

Wisła: Mielcarz – Flak, Wiech, Tkocz, Kaczorowski, Pavlas (46 Bortniczuk), Skałecki (63 Puton), Kołtański (77 Szymanek), Kargulewicz (46 Kaczmarek) Janicki (46 Kumoch), Retlewski

Foto: KS Wisła Puławy

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button