Sport

Porażka Wisły po zaciętym meczu

Wiele emocji dostarczyło kibicom sobotnie spotkanie Wisły Puławy w drugoligowych rozgrywkach. Puławski beniaminek mierzył się z Olimpią Elbląg.

Mecz zaczął się niestety pechowo dla gospodarzy, gdyż już w 8 minucie czołowy snajper Wisły Adrian Paluchowski musiał opuścić plac gry z powodu urazu. Kilkanaście minut później gracze Olimpii wykorzystali błąd w defensywie puławian i objęli prowadzenie w meczu 1:0.

Przed przerwą graczom Wisły nie udało się doprowadzić do wyrównania.

Niestety, druga część meczu również nie rozpoczęła się po myśli wiślaków Dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystał dobrze znany w Puławach Szymon Stanisławski, dzięki jego trafieniu elblążanie prowadzili już dwoma bramkami.

Wiślacy nie zamierzali się poddawać, choć długo nie mogli sforsować dobrze spisującej się defensywy drużyny z Elbląga. Dobra okazja dla puławian nadarzyła się w końcu w 74 minucie. Chwilę wcześniej w polu karnym rywali faulowany był Dominik Cheba, „jedenastkę” podyktowaną przez arbitra skutecznie wykonał  Łukasz Kacprzycki.

Kilka minut później po strzale Ednilsona piłka trafiła w poprzeczkę zespołu Olimpii.

Iście szaloną końcówkę meczu zafundowali kibicom piłkarze obu zespołów. W doliczonym czasie gry wyrównującego gola dla Wisły zdobył Emil Drozdowicz, który kilkanaście minut wcześniej pojawił się na boisku.

Niestety, graczom Wisły nie było dane cieszyć się z wywalczonego punktu. Chwilę później strzał z dystansu jednego z elblążan dał temu zespołowi zwycięstwo w meczu.

Wisła Puławy – Olimpia Elbląg 2:3 (0:1)

Bramki: Kacprzycki 74 (k), Drozdowicz 90 – Winsztal 24, Stanisławski 46, Sienkiewicz 90

Wisła: Socha – Kuban (46 Ednilson), Wiech, Wawszczyk, Cheba, Lisowski, Carlos Daniel, Puton (90 Pielach), Kacprzycki, Kondracki (46 Banach), Paluchowski (8 Ruiz-Diaz; 78 Drozdowicz)

Foto: KS Wisła Puławy

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button