Sport

Druga porażka Wisły Puławy w sezonie

W sobotnie popołudnie piłkarze Wisły Puławy podejmowali na własnym stadionie zespół Chojniczanki Chojnice w ramach 5. kolejki eWinner 2 Ligi.

Puławianie nie byli faworytami tego spotkania, jednak przed własną publicznością chcieli pokazać się z jak najlepszej strony. W początkowej fazie spotkania kibice zgromadzeni na stadionie przy ul. Hanke-Bosaka mogli oglądać przede wszystkim sporo walki w środku pola. Bardzo dobrą okazję na zdobycie bramki mieli wiślacy w 32. minucie, jednak piłka po strzale Carlosa nieznacznie minęła bramkę gości. Kilka minut później puławianie dopięli swego. Po świetnym podaniu Emila Drozdowicza piłkę do siatki Chojniczanki skierował Krystian Puton.

Nieoczekiwanie to Wisła schodziła na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem.

Na początku drugiej połowy kolejnej świetnej sytuacji nie wykorzystał Carlos. Gracze z Chojnic zaczęli coraz mocniej atakować, by zmienić niekorzystny wynik. Nie brakowało też z ich strony ostrych wejść, co dla niektórych graczy gości kończyło się żółtymi kartkami. Niestety wiślacy nie zdołali utrzymać prowadzenia. W 77. minucie zamieszanie w polu karnym Wisły wykorzystał jeden z chojniczan i wpakował piłkę do bramki strzeżonej przez Piotra Owczarzaka.

To nie był koniec emocji w tym meczu, niestety dla wiślaków – niekoniecznie pozytywnych emocji. Kilka minut później sędzia odgwizdał bowiem rzut karny dla Chojniczanki, co zdaniem wielu było dość kontrowersyjną decyzją. Finalnie gracze z Chojnic wykorzystali „jedenastkę” i wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca meczu.

Wisła Puławy – Chojniczanka Chojnice 1:2 (1:0)

Gole: Puton 37  – M. Bartosiak 77, Kona 85 (k)

Wisła: Owczarzak- Cheba- Wiech, Pielach, Kuban, Puton, Ednilson (90 B. Bartosiak), Kondracki (64 Lisowski), Carlom (90 Ruiz-Diaz), Drozdowicz (64 Kacprzycki), Paluchowski

Dotychczas w drugoligowych rozgrywkach wiślacy mają na swoim koncie dwa zwycięstwa, remis oraz dwie porażki.

Foto archiwalne, KS Wisła Puławy

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sprawdź także
Close
Back to top button