HomeSportZ Garbarnią tylko na remis

Z Garbarnią tylko na remis

Wisła Puławy po dwóch zwycięstwach w ligowych meczach podzieliła się punktami w Krakowie z Garbarnią. W pierwszych minutach meczu obie drużyny badały swoje możliwości. Z każdą minutą rysowała się przewaga podopiecznych Bohdana Bławackiego. Robert Hirsz z pola karnego strzelał na bramkę Marcina Cabaja, ale były bramkarz Cracovii pokazał, że jego gra w ekstraklasie nie była przypadkiem.

Kilka minut później były zawodnik Sokoła Ostróda próbował pokonać bramkarza gospodarzy strzał jednak minął bramkę gospodarzy. Pierwsza groźniejsza sytuacje gospodarzy kibice mogli zobaczyć po upływie 10 minut od pierwszego gwizdka wtedy to zawodnik Garbarni przegrał pojedynek z Sebastianem Madejskim. Trzy minuty potem bardzo groźnie zrobiło się pod bramką gospodarzy kiedy to bramkarz Garbarni złapał piłkę podawaną od swojego zawodnika i z odległości ok. 15 metrów od bramki rzut wolny egzekwowali Wiślacy. Niestety o wykonaniu tego stałego fragmentu przez Jakuba Smektałę należy jak najszybciej zapomnieć. W kolejnych minutach gry oba zespoły stworzyły sobie kolejne sytuacje do strzelenia bramek. Na bramkę Wisły próbowali uderzać Marcin Siedlarz czy Krzysztof Kalemba, którzy albo nie trafiali albo ze strzałami radził sobie pewnie grający Sebastian Madejski. Ze strony Wisły bramkarza gospodarzy niepokoił Bartosz Sulkowski, Arkadiusz Maksymiuk czy wreszcie Jakub Smektała, który znakomitym uderzeniem z kilkudziesięciu metrów trafił piłką w poprzeczkę. Co nie udało się w 40 minucie udało się 5 minut później w zamieszaniu podbramkowym, najwięcej zimnej krwi zachował kapitan Wisły Arkadiusz Maksymiuk, który pokonał Marcina Cabaja, kilkadziesiąt sekund później arbiter odgwizdał koniec pierwszej części meczu. Po przerwie Wiślacy prawdopodobnie uwierzyli, że jest to moment, w którym można uznać, że mecz jest już wygrany oddali inicjatywę gospodarzom, którzy zaczęli sobie bardzo odważnie poczynać na boisku. Zawodnicy Garbarni osiągali coraz większą przewagę. Kwadrans po rozpoczęciu drugiej części pogorszyły się zdecydowanie warunki gry zaczął wiać dość mocny wiatr, który wraz z opadami śniegu z deszczem spowodował, że do gry puławian wkradło się sporo przypadku i prostych błędów. Na pięć minut przed końcem gry po rzucie rożnym piłkę głową do bramki puławian wepchnął Tomasz Ogar. Piotr Żemło co prawda wybił piłkę z linii bramkowej jednak zdaniem sędziego piłka całym obwodem przekroczyła linię bramkową. Chwilę później mogło się skończyć jeszcze gorzej dla Wisły strzał Krzysztofa Kalemby na rzut rożny wybił Sebastian Madejski. Mecz w efekcie zakończył się remisem, biorąc pod uwagę cały mecz po raz kolejny okazało się, że brak skuteczności na początku niesie za sobą negatywne konsekwencje w końcówce. W następnej kolejce, która jest pierwsza w rundzie rewanżowej Wiślacy pojadą do Tarnobrzegu gdzie zagrają z Siarką.

Garbarnia Kraków – Wisła Puławy 1:1 ( 0:1)
Arkadiusz Maksymiuk 45, Tomasz Ogar 85

Wisła: Sebastian Madejski – Tomasz Sedlewski, Jakub Poznański, Piotr Żemło, Bartosz Sulkowski , Jakub Smektała (Iwan Litwiniuk), Arkadiusz Maksymiuk, Kacper Szymankiewicz (Adrian Popiołek), Niklas Zulciak (59 Piotr Darmochwał), Dawid Pożak – Robert Hirsz ( Alen Ploj).

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł

Capo di tutti capi projektu LPU. Nie rodowity Puławianin ale w Puławach od 43 lat ukończone studia na Wydziale Ekonomicznym UMCS – Zarzadzanie i Marketing, oraz na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, żonaty dwoje dzieci. Portal LPU24.pl, LPUradio.pl i LPUTV.pl to wciąż hobby i sposób na realizacje pasji. Pisze, tańczy, recytuje…

Brak komentarzy

Napisz komentarz