lpu
Redakcja portalu LPU24.pl

e-mail: redakcjalpu24@gmail.com

siedziba:
ul.Eustachiewicza 3 lok. 15, 24-100 Puławy

biuro reklamy:
ul.Partyzantów 34A, 24-100 Puławy

DODAJ ARTYKUŁ KUP REKLAMĘ
+48 722 222 268
redakcjalpu24@gmail.com
Radio
HomeFelietonyMądry Niemiec czyli jeszcze raz o handlu w niedziele

Mądry Niemiec czyli jeszcze raz o handlu w niedziele

Przyznam szczerze, że dyskusja nad tym, czy niedziele mają być wolne, czy nie, zaczyna przypominać powoli operę mydlaną. Zabierałem w tej kwestii głos już wielokrotnie, prowokując tym samym dyskusję. Muszę przyznać, że nie pojawiały się tam nigdy argumenty, które by mnie przekonały do handlu w niedziele. Jedyny, jaki do mnie dociera, to własne lenistwo i wygodnictwo.

No, bo muszę przyznać, że czasem robię zakupy w niedzielę, nie kupuję jednak towarów, które decydują o moim być albo nie być. Zazwyczaj jest to jakiś drobiazg do obiadu. Tak sobie myślę, że nie jestem wyjątkiem i drodzy Czytelnicy też wpadają po śmietanę albo cukier puder, a nie ciągnik Ursus C360. Pomyślmy przez chwilę, jak bardzo rujnuje to nasze życie towarzyskie. Kiedyś jak się nie miało cukru, soli lub śmietany, szło się do sąsiada ze szklanką. Było o czym pogadać, był późnej powód, żeby pójść jeszcze raz i oddać pożyczkę. Nie wspomnę o tym, jak bardzo zbliżało ludzi pożyczanie sobie zero pół, bo akurat zbrakło – a ile było radości przy oddawaniu! Czasy może trudne, czasem komiczne, ale moim zdaniem nie najgorsze pod względem nawiązywania relacji społecznych. Dziś często sąsiadów się nie zna, bo przecież jak czegoś zabraknie, to wystarczy wpaść do całodobowego. Żeby było jasne, nie jestem za przywróceniem reglamentacji ani kolejek za octem, ale zwracam jedynie uwagę na pewien szczegół.
Wielokrotnie podkreślałem, że jestem ogromnym zwolennikiem wolnego rynku i to często w tej najbardziej drapieżnej formie. U związkowca może to wydawać się paradoksalne, ale wcale takie nie jest (może kiedyś dostanę zamówienie na tekst o tym). Jestem jednak liberałem praktykiem, tzn. jeśli coś gdzieś działa i daje efekty, to uznaję, że jest warte wdrożenia. Weźmy takie Niemcy – bogaty kraj rozdający ekonomiczne karty nie tyko w Europie, ale i na świecie, a niedziele są u nich wolne. Nie twierdzę, że to jedyny powód (albo że w ogóle powód) ich dobrobytu, ale pokazuje, iż handel w niedziele nie jest warunkiem koniecznym do sukcesu ekonomicznego. Nie słyszałem też, żeby w kraju naszych sąsiadów odbywały się jakieś masowe protesty konsumentów żądających jego przywrócenia, zatem nie jest to też najwyraźniej pierwsza potrzeba konsumencka. Ekonomiści również miedzy bajki każą włożyć teorię o spadku dochodów handlowców i tym, że wzrośnie bezrobocie. Nawet gdyby wzrosło, to rynek pracy w innych branżach przyjmie pracowników z pocałowaniem ręki.
Poza wszystkim jesteśmy krajem katolickim i nie jest to powód ani do wstydu, ani do tłumaczenia się przed kimkolwiek. Mamy z tej racji – jako nacja – profity, ot, choćby takie jak spokój od zamachów terrorystycznych. Powyższa teza jest dosyć brawurowym skrótem myślowym, który oczywiście w razie potrzeby jestem w stanie obronić logicznie, ale chyba instynktownie wszyscy zdajemy sobie sprawę, że mam rację. Dlatego uważam, że hasło „dzień święty święcić” nawet wśród ateistów w tym konkretnym kontekście powinno budzić sympatię.
No i na koniec argument koronny: pisząc ten tekst, zapytałem mojego syna (lat 11), czy, a jeśli tak, to dlaczego nie powinno być handlu w niedzielę. Odpowiedź dziecka była oczywista w swej prostocie: bo potrzebny jest taki dzień, gdy wszyscy mogą świętować, odpoczywać i spotykać się ze sobą. Czy trzeba więcej argumentów ?

 

Felieton ukazał się w Czasie |Solidarności w lipcu 2017

 

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł

Puławianin. Ukończył studia magisterskie na Wydziale Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji KUL oraz studia podyplomowe „Zarządzanie zasobami ludzkimi” w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie, a także „Prawo zamówień publicznych” w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. W latach 2002 – 2006 był Przewodniczącym Zarządu Oddziału NSZZ Solidarność w Puławach, w latach 2006-2010 Starostą Powiatu Puławskiego, a w latach 2010 -2014 radnym Powiatu Puławskiego. Od 2014 roku jest Przewodniczącym Zarządu Oddziału NSZZ Solidarność w Puławach. Do marca 2017 był prezesem Stowarzyszenia Inicjatyw Społecznych TERAZ . Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec dwojga cudownych dzieci. www.slawomirkaminski.pl

Brak komentarzy

Napisz komentarz