HomeFelietonyMiałem sen… czyli gdybym był prezesem OPEC’u

Miałem sen… czyli gdybym był prezesem OPEC’u

W ostatnim artykule napisałem, że koszty jakie ponoszą mieszkańcy Puław za ogrzewanie mieszkań mogą być mniejsze „co najmniej” o 10%. Czy to jest realne? Po kolei. Wczoraj oglądałem reklamę nowych regulatorów – zaworów znanej firmy i mnie krew zalała, gdy uświadomiłem sobie że zakup takich fajnych urządzeń, nigdy by się nam nie zwrócił w oszczędnościach na zużyciu ciepła! 

Co się takiego stało, że słuszna skądinąd idea oszczędzania ciepła i pieniędzy za nie, została wypaczona? Najważniejszym czynnikiem jest opłata za zamówioną moc ciepła (znacznie za duża) oraz sposób podziału kosztów stałych i zmiennych. Dochodzi do tego, że wielu osobom opłaca się powrót do ryczałtowego naliczania opłat. Powody są dwa: o pierwszym piszę powyżej – drugi to fakt o którym pisał Obserwator – jazda na „gapę” czyli maksymalne oszczędzanie na kosztach ciepła poprzez zakręcanie zaworów. Części społeczeństwa nie zmienimy i nadal to będą robić, resztę można by przekonać ale tylko wtedy gdy koszty będą naliczane racjonalnie. Wczoraj zagaił rozmowę mój sąsiad i zapytał co dalej ? Odpowiadam – racjonalne opłaty za ciepło.
1.Zmniejszamy opłatę za moc zamówioną.
2.Zmieniamy podział kosztów (stałe/zmienne) na 30/70
3.Zmiana opłat skutkuje zmniejszeniem kosztów ciepła ale i też ciepłej wody. Ciepło relatywnie staje się tańsze, każda jednostka ciepła zużyta.

Więcej jest tańsza !!! im więcej bierzemy tym jednostkowo mniej płacimy. Ten paradoks można wytłumaczyć na prostym przykładzie: mamy do przeniesienia 10 skrzynek jabłek – jak nas jest dwóch każdy ma po 5 skrzynek, gdy jest nas dziesięciu każdy ma tylko już po jednej, a gdy dwudziestu to nikt się nie zmęczy… Tak to działa. Gdy wczoraj zasnąłem, miałem sen o tym, że byłem prezesem OPEC i wprowadziłem te zmiany o których pisałem powyżej, a także kilka innych, obniżających koszty opłat za ciepło… Szkoda, że tylko był to sen – marzenie o normalności w naszym mieście odnośnie ciepła i jego kosztów. Ktoś powie, przecież gdy OPEC będzie miał mniejsze opłaty poniesie straty. Po pierwsze są sposoby na to aby tak się nie stało. Po drugie włodarze spółki i miasta przede wszystkim, powinni dążyć aby wygranymi byli mieszkańcy. W strategiach negocjacyjnych sytuacje mojego snu nazywa się win-win (wszyscy wygrani), a przy obniżkach kosztów ciepła i nie zbilansowaniu strat, wygranymi na pewno będą mieszkańcy ! O strategiach negocjacyjnych postaram się napisać w najbliższym czasie w kąciku ”Ekonomia dla opornych”. Za tydzień przedstawię pomysły w jaki sposób możemy zmieniać nasze opłaty krok po kroku.
Tradycyjne czekam na pytania i komentarze.

Rafał Nowak

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł

Urodzony puławianin , mgr ekonomii, członek szczęśliwej rodziny (żona i 2 synów). Pracuje w GA ZA „Puławy” S.A. , społecznik, ekspert FZZ, pasjonat brydża, turystyki (w szczególności górskiej), uprawiający od czasu do czasu sporty.

Brak komentarzy

Napisz komentarz