HomeWasze LPUEkonomia dla opornychŚwięta, święta i po… czyli o budżecie Rafał Nowak

Święta, święta i po… czyli o budżecie Rafał Nowak

Zgodnie z obietnicą piszę we wtorek tuż po świętach a przed Nowym Rokiem. Przed nami perspektywa szampańskiej zabawy (dla części) a dla wszystkich koniec roku. Jest to okres podsumowań i rozliczeń. 

Proponuje Wam spróbowanie podejścia do tematu budżetu domowego. Sam pamiętam jak moja mama brała zeszyt, ołówek i zliczała wydatki w miesiącu. Dzisiaj wszyscy Ci co są „cyfrowi” mają ułatwione zadanie, bowiem jest sporo aplikacji na wszystkie smart fony, laptopy, tablety i komputery które wspomagają planowanie i nadzór nad domowym budżetem. A „analogowym” pozostaje przysłowiowy ołówek i kartka papieru.  Praca nad domowym budżetem uświadamia także dlaczego ustawa budżetowa  uchwala przez sejm co roku jest nazywana najważniejszą coroczną ustawą. Ale do rzeczy… Gdy siadamy do wykonania takiego swojego budżetu musimy się na początku zastanowić  jak go rozpisać. Najlepiej jest rozplanować tak jak robią to profesjonaliści, czyli dzielimy go na 12 miesięcy najlepiej kalendarzowe roku, ewentualnie wprowadzając jeszcze kwartały.
Cały budżet  dzieli się na dwie części wydatki i przychody. Wydatki można podzielić :
-stałe (czynsz, opłaty za media, telefony Internet, obiady opłaty za przedszkole, raty kredytu)
-okresowe (opłaty za samochód, np. dodatkowy angielski dla dzieci, ubezpieczenia, dentysta)
– i najgorsze nieprzewidziane (mandat, dentysta, itp. Itd.)
Przychody dzielimy analogicznie:
– stałe (pensja, renta, emerytura)
– okresowe (premia, 14-stka, odsetki z lokat, zwrot podatku)
– wymarzone (np. 6 w totka)
Ostatni wiersz niewinny żarcik… Mamy więc po jednej stronie wydatki po drugiej przychody i bardzo dobrze gdy przynajmniej wydatki maja pokrycie w przychodach. Ale co jeśli nie???? Wtedy niektórzy ratują się kredytem (pisałem o tym tutaj), a reszta zastanawia się jak to zrównoważyć.
Są na to dwie szkoły: jedna proponuje zwiększenie przychodów (np. znalezienie dodatkowego płatnego zajęcia), druga zmniejszenie wydatków (rezygnacja np. z niektórych zakupów), A propos zakupów w budżecie zaliczamy je do wydatków okresowych i planowanych.
Ważnym elementem każdego planowania budżetu jest kontrola jego realizacji. Staramy sprawdzać wszystko – paragony z zakupów opłaty (miesięczne ale także np. rachunki za paliwo czy fryzjera).  Po pewnym czasie przekonacie się, że wiele z tych wydatków można ograniczyć a niektóre nawet zlikwidować… Bogacenie zawsze zaczyna się od oszczędzania
Na koniec jeszcze kwestia nie dopinającego się budżetu. Jeżeli jesteśmy przekonani , że nie damy rady i musimy wziąć kredyt, to proszę o kilka rzeczy:
1.    Bierzmy go z głową, aby koszty tego kredytu nie pogorszyły naszego budżetu.
2.    Jak go już bierzemy to nie na konsumpcje (smartfon, TV, komputer) tylko na inwestycję w siebie lub dzieci (kursy, szkolenia , nauka języka obcego).
3.    Tylko po głębokiej analizie wszystkich „za’ i „przeciw”
Szczególnie uczulam na pkt2 powyżej – czysta konsumpcja wprawdzie rozwinie gospodarkę narodowa (podatki) ale pogrąży nasz budżet. Czekam na Wasze uwagi, zapytania i propozycje kolejnych tematów.
Z życzeniami szampańskiej sylwestrowej zabawy i do siego Roku 2017
Rafał Nowak

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł

Urodzony puławianin , mgr ekonomii, członek szczęśliwej rodziny (żona i 2 synów). Pracuje w GA ZA „Puławy” S.A. , społecznik, ekspert FZZ, pasjonat brydża, turystyki (w szczególności górskiej), uprawiający od czasu do czasu sporty.

Brak komentarzy

Napisz komentarz