lpu
Redakcja portalu LPU24.pl

e-mail: redakcjalpu24@gmail.com

siedziba:
ul.Eustachiewicza 3 lok. 15, 24-100 Puławy

biuro reklamy:
ul.Partyzantów 34A, 24-100 Puławy

DODAJ ARTYKUŁ KUP REKLAMĘ
+48 722 222 268
redakcjalpu24@gmail.com
Radio
HomeWasze LPUEkonomia dla opornychŚwiąteczny szał zakupów… Rafał Nowak

Świąteczny szał zakupów… Rafał Nowak

Rozpoczęła się ostatnia prosta do świąt. W tym szale zakupów i przygotowań jesteśmy „bombardowani” całą masą reklam: brakuje gotówki??? Pożyczka za darmo- no może prawie… Od wielu lat pożyczki konsumenckie to najbardziej „dojna krowa” wśród produktów bankowych i parabankowych. Zanim weźmiesz poczytaj.

Kredyty i pożyczki wszelkiej maści to zwykle dosyć złożone produkty finansowe. Najczęściej oprocentowanie podawane w reklamie jest dalekie od realnego kosztu jaki poniesiemy decydując się na daną ofertę. Jak wiadomo sektor finansowy do mistrzostwa opanował sposoby mydlenia oczu klientom i manipulowania danymi. Także z założenia należy być podejrzliwym i dokładanie wszytko przeliczyć samemu. O całkowitym koszcie jaki poniesiemy zaciągając kredyt bądź pożyczkę decyduje nie tylko podawana nam stopa procentowa, ale także liczne opłaty i prowizje, podawane drobnym drukiem lub wcale. Ponieważ sami we własnym zakresie powinniśmy sobie sprawdzić tabelę opłat i prowizji. Niestety doradca w banku czy sprzedawca w sklepie zazwyczaj poinformuje nas o nich dopiero jak o nie zapytamy. Dlatego też zawsze warto zadać pytanie w stylu: „Jakie dodatkowe koszty i opłaty poniesiemy?”, a po udzieleniu odpowiedzi, ponownie zapytać: „Czy to już na pewno wszystko?”. Niestety raczej nie ma co liczyć na to, że doradca poinformuje nas sam od siebie o wszystkich dodatkowych opłatach. Dopiero nękany pytaniami będzie zmuszony na nie odpowiadać.
Zatem im więcej wiemy o kredytach i towarzyszącym im, najczęściej stosowanych przez banki formach opłat i prowizji, tym dla nas lepiej. Nie warto też decydować się od razu. Lepiej wziąć ofertę do domu, przeanalizować na spokojnie, policzyć sobie dokładnie wszystko, porównać z ofertami innych banków. Ewentualnie ponegocjować trochę, bo można… i dopiero wtedy podjąć decyzję. Niby oczywiste, ale jak życie pokazuje – takiej analizy wielu ludziom się po prostu nie chce wykonać, a jest to bardzo istotna kwestia, szczególnie jeśli mowa o dużych kwotach i kredytach na wiele lat, jak na przykład kredyty hipoteczne. W takim wypadku źle podjęta decyzja może nam ciążyć przez spory „kawał” życia.

Gdzie są te dodatkowe koszty?

Rata pożyczki zależy od szeregu czynników. Największe znaczenie mają naliczane od pożyczonej kwoty odsetki. Ważna jest również prowizja od udzielonej pożyczki. Jednak zarówno oprocentowanie, jak i prowizja to „koszty jawne”, które są znane konsumentom chociażby z tradycyjnych kredytów, więc klienci są świadomi tego, że zaciągając pożyczkę, będą musieli liczyć się z dodatkowymi obciążeniami. Zupełnie inaczej sytuacja przedstawia się, jeśli chodzi o pozostałe koszty. Te z kolei często są ukrywane przed dłużnikami, gdyż ich przedstawienie sprawiłoby, że przeciętny Kowalski nie zdecydowałby się na podobne rozwiązanie.
Jakie mogą być tak zwane „koszty ukryte” takich pożyczek? Klient często musi płacić już za samo rozpatrzenie wniosków, uiszczać opłaty wstępne oraz manipulacyjne.
Wszystkie faktyczne koszty określa nam Realna Roczna Stopa Oprocentowania – RRSO. Co to jest RRSO i dlaczego zawsze powinniśmy zwracać uwagę na ten parametr?

Co składa się na RRSO?

Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania może znacznie różnić się od najczęściej podkreślanego oprocentowania kredytu. Uwzględnia bowiem wszystkie dodatkowe koszty związane z udzieleniem finansowania. Na RRSO składają się:
•    Oprocentowanie nominalne – najczęściej w skali rocznej
•    Prowizja dla banku
•    Ubezpieczenie kredytu
•  Koszt wyceny nieruchomości i sporządzenia tzw. operatu szacunkowego – to tylko w przypadku kredytu hipotecznego lub pożyczki hipotecznej
To najczęstsze i praktycznie występujące składowe generujące faktyczny koszt kredytu. Pogrubiłem to słowo, bo niestety bardzo duża grupa kredytobiorców nie ma pojęcia, ile tak naprawdę będą musieli zapłacić za obsługę i przyznanie zobowiązania. Napiszę krótko – nie ma nic za darmo. A już na pewno nie w świecie bankowości.
Dlaczego RRSO jest ważniejsze od nominalnego oprocentowania?
Nie oszukujmy się – mimo ustawowego przymusu banki starają się jak mogą, aby ukryć przed nami wskaźnik RRSO. Nie wierzycie? Znajdźcie sobie na Youtube jakąkolwiek reklamę kredytu gotówkowego. Po oczach aż bije nas pięknie wyglądający wskaźnik oprocentowania produktu (np. 8%), a RRSO – owszem, pojawia się – ale zawsze zapisane drobnym, prawie niewidocznym drukiem. Powstaje pytanie – dlaczego banki nie chcą się chwalić tym parametrem?
Powody są dwa. Po pierwsze reklama, jak to reklama, ma być sugestywna i łatwo zapamiętywana. W dobie ekonomicznej ignorancji Polaków i fatalnego poziomu wiedzy finansowej mało kto chce sobie zaprzątać głowę skomplikowanymi obliczeniami. Po drugie jednak, RRSO może całkowicie obalić informację o tym, że „nasz kredyt jest najtańszy na rynku”. Pod względem oprocentowania nominalnego może i jest, ale wiecie przecież, że zawsze jest coś za coś. Bank nigdy nie będzie się oficjalnie chwalił stawkami, jakich zażyczy sobie za rozpatrzenie wniosku lub za ubezpieczenie (które praktycznie nie ubezpiecza kredytobiorcy, ale ma po prostu dodatkowo wydrenować jego kieszeń). Takie są realia. Przy pomocy wskaźnika RRSO możecie łatwo obliczyć opłacalność korzystania z limitu na karcie kredytowej. Wychodzą bardzo ciekawe rzeczy.
I na koniec coś na temat firm pożyczkowych…

Pożyczka pozabankowa i jej faktyczne koszty

Brak zdolności kredytowej lub posiadane innych zobowiązań finansowych powodują, że wiele osób nie jest w stanie otrzymać kredytu w banku. Jedynym wyjściem z sytuacji wydają się być wówczas pożyczki pozabankowe. Z roku na rok podobnych firm pojawia się coraz więcej i nie narzekają na brak klientów. Ciężko zrozumieć osoby, jakie decydują się na podobny krok, ponieważ pożyczki pozabankowe to najdroższe kredyty, które są oferowane na współczesnym rynku. W prawdzie oprocentowanie takich pożyczek nie różni się od kredytów bankowych, w Polsce jest ono narzucane przez ustawę, to jednak dodatkowe koszty, jakie najczęściej udzielający pożyczkę ukrywa przed klientem, potrafią być dla niego ogromnym obciążeniem.

Ile ubędzie nam z portfela?

Dodatkowe koszty pożyczek są tak sprytnie skonstruowane, że licząc je oddzielnie, większość osób nie jest w stanie doliczyć się ostatecznej kwoty. W odniesieniu do kredytów gotówkowych RRSO jest rzędu 30 – 50 %, w przypadku kredytów prywatnych stopa jest nieco mniejsza, ponieważ wynosi jedynie 25%. A jak jest pod względem pożyczek pozabankowych? RRSO plasuje się tu na bardzo wysokim poziomie, od 80 do 1000%! Warto mieć więc świadomość tego, że decydując się na taką pożyczkę, a nie na kredyt w banku, wybiera się opcję, która jest kilkanaście razy droższa.

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł

Urodzony puławianin , mgr ekonomii, członek szczęśliwej rodziny (żona i 2 synów). Pracuje w GA ZA „Puławy” S.A. , społecznik, ekspert FZZ, pasjonat brydża, turystyki (w szczególności górskiej), uprawiający od czasu do czasu sporty.

Brak komentarzy

Napisz komentarz