HomePrawy do LewegoW razie czego dobierzemy z uczciwych – Prawy do Lewego

W razie czego dobierzemy z uczciwych – Prawy do Lewego

 


kaminskiW razie czego dobierzemy z uczciwych – Sławomir Kamiński

Czy zdegradowanie Jaruzelskiego i Kiszczaka to zemsta? Przy wprowadzaniu stanu wojennego zostało zamordowanych ponad 100 osób, ponad 10 000 internowano, większości z nich później zniszczono życie. Określenie „zdegradowanie tych panów jest zemstą” – to nieporozumienie, bo to zwyczajna sprawiedliwość, w dodatku elementarna. Każdy, kto morduje członków własnego narodu na rozkaz innego państwa, jest zdrajcą. W Polsce powinno się dożywotnio odsunąć od pełnienia jakichkolwiek funkcji publicznych wszystkich funkcjonariuszy PRL. W wojsku (nie piszę: polskim, bo było ono takie tylko z nazwy) wszyscy oficerowie od podporucznika wzwyż powinni być nie zdegradowani, ale zdegradowani i usunięci z szeregów wojska, podobnie oficerowie UB i SB. Ich emerytury powinny być ograniczone do niezbędnego minimum. Podobnie powinno się postąpić ze wszystkim funkcjonariuszami PZPR – zakazać pełnienia funkcji publicznych, niezależnie od wieku powinno ich się wysłać na emeryturę z zakazem podejmowania jakiegokolwiek zatrudnienia. Każdy z tych w/w ludzi albo z pełną świadomością wspierał rządy zdrajców na usługach CCCP, albo był debilem, który tego nie rozumiał. Jeden i drugi przypadek usprawiedliwia zastosowanie proponowanej metody. Czy w tamtych czasach w wymienionych grupach byli ludzie uczciwi? Rachunek prawdopodobieństwa każe zakładać, że tak. Na taką okoliczność przypomina mi się anegdota o Franciszku Fiszerze:

Fiszer: Nie będzie porządku w Polsce, jeśli się nie rozstrzela 750 000 szubrawców.
Na to ktoś zauważa sceptycznie: Czy myślisz, że jest aż 750 000 szubrawców?
Fiszer: Nic nie szkodzi. W razie czego dobierzemy z uczciwych.

PS. W czasach PRL byłem w harcerstwie, ale tylko do chwili, gdy miałem złożyć przysięgę wiecznej przyjaźni z ZSRR. Skoro jako gówniarz miałem świadomość, co taka przysięga oznacza, to dorosły oficer albo członek PZPR chyba też powinien wiedzieć, przed kim ugina kolana.

 

 

nita_zbigniewKolejny polski grudzień. Zbigniew J. Nita

Kolego Prawy. Nie ekscytuj się Grudniem. Czas wydorośleć. W 1981 roku obaj gówno wiedzieliśmy co jest dobre a co złe. Oczywiście, że nam, zbuntowanym wtedy małoletnim gnojkom, nie podobało się wojsko na ulicach, ZOMO z pałami, brak Teleranka i jakieś inne wariactwa. Ale były też plusy. W poniedziałek, 14 grudnia na pierwszej lekcji miałem mieć sprawdzian z fizyki. Totalny odjazd, dwója pewna. Uratował mnie Pan w ciemnych okularach. Może nie tylko od tego. Przecież szkołę mogli zamknąć egzotyczni Kałmucy, dystyngowani Niemcy Wschodni lub pozbawieni humoru Czesi. A nam, zamiast klasówki z fizyki mogli zaproponować długą wycieczkę na Sybir. Niemożliwe? Dlaczego? Dzisiaj, po tylu latach przeżywanie tamtego czasu jest tylko waleniem głową w mur. Każda rewolucja, zryw, zmiana, niesie za sobą koszty. Również w poległych. A ci co nie byli internowani mają powód do wstydu. Tylko, że po latach powinien przyjść czas na opamiętanie i refleksję. Co  Kolego robiłeś 13.12.81 i później? Dla mnie to już historia i nie mam zamiaru niczym się chwalić. Ze złudzeń o normalności zostałem odarty dość dawno. Dzisiaj to Prawi ONI są bohaterami stanu wojennego. Składają kwiaty, wygłaszają przemówienia (a mieli wtedy po 10-13 lat), usiłują żądać śmiertelnego patriotyzmu w Obronie Terytorialnej, negują  innych, budują „swoją Polskę”. Czy będzie to kraj, który między innymi  zabierze szlify dwóm generalskim trupom?  Jaruzelskiemu i Kiszczakowi? Jakie prawo mamy do tego? To nie my daliśmy im te belki. Oni też chcieli dobrze. Na swój sposób. Nie byłem w partii, harcerstwie, w KOR, czy gdzie indziej, ale nie wierzę, że działali na dobro lub szkodę „dobrej zmiany”. Po prostu, inne czasy, inne obyczaje. A skąd się wziął cmentarz ruskich żołnierzy w Kazimierzu? Przywieźli ich spod Smoleńska? Raczej zginęli nad Wisłą. Też za nas. Kolego Prawy, chcesz karać i rozliczać żołnierzy LWP, członków PZPR i innych, którzy Twoim zdaniem działali przeciw Polsce. Lepiej zapytaj co 13 grudnia 1981 roku robili dzisiejsi heroldowie niepodległości. Podobno spali.
PS. Ale masz rację. Grudzień 1970 był skurwysyństwem!  A miarą naszych czasów jest  cham, który wdrapał się na wysokość cokołu i wydaje mu się, że sam jest pomnikiem. (to nie moje)    

foto: Amy W.’s Scrap-A-Lot

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł

Prawy do Lewego to cotygodniowe "spotkanie" dwóch felietonistów Sławomira Kamińskiego i Zbigniewa Nity, autorów pozostających na różnych biegunach poglądów politycznych. Cykl Prawy do Lewego mamy nadzieję pobudzi naszych Czytelników do analizy różnych postaw i spojrzeń w poruszanych w portalu LPU24.pl, a już niebawem na antenie www.lpuradio.pl, tematach zarówno tych lokalnych, regionalnych jak i ogólnopolskich. Dla każdej tezy stawianej przez Prawego jest kontra przygotowana przez Lewego. Felietoniści PdL ustalili zasadę wymiany tekstów przed publikacją. W wyniku tego internetowego eksperymentu jesteście Państwo - nasi Czytelnicy świadkami powstania miejsca - platformy (cokolwiek by to nie oznaczało ;)) wymiany zdań i myśli. Zapraszamy do lektury w każdy piątek od rana. Prosimy także o wyrażanie swoich opinii.

Brak komentarzy

Napisz komentarz