HomeFelietonyKadmem w Azoty ? Rosyjsko – niemiecka gra wokół polskiej chemii trwa !

Kadmem w Azoty ? Rosyjsko – niemiecka gra wokół polskiej chemii trwa !

Wyjaśnijmy zatem o co chodzi. Propozycja rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady określającego zasady udostępniania na rynku produktów nawozowych z oznakowaniem CE i zmieniającego rozporządzenia (WE) nr 1069/2009 i (WE) nr 1107/2009 została opublikowana wraz z oceną skutków na stronie internetowej Komisji Europejskiej.

Celem Rozporządzenia Nawozowego jest wdrożenie polityki Circular Economy i wprowadzenie ogólnounijnych, zharmonizowanych zasad dla wszystkich produktów nawozowych. W zamyśle KE rozporządzenie ograniczy również negatywny wpływ stosowania nawozów na środowisko i zdrowie ludzi, zmniejszając akumulację w glebie oraz zanieczyszczenie wód i żywności.

Kadm (Cd) – Komisja Europejska proponuje limity – 60 mg Cd/kg P2O5, z późniejszym obniżeniem do 40 mg, a nawet 20 mg Cd/kg P2O5.

To ostra ingerencja w rynek i ułatwienie budowy pozycji Rosjan w Europie. Dlaczego argumentacja Komisji jest fałszywa? Po pierwsze, brak podstaw naukowych. Mimo licznych badań, Komisja Europejska nadal nie przedstawiła żadnych pomiarów wykazujących, że limit 60 mg jest niezbędny do ochrony zdrowia publicznego lub nawet,  że jest pożądany. Najnowsze opracowanie wykazało, że limit 80 mg nie prowadzi do akumulacji kadmu w glebie, dlatego trudno zrozumieć, dlaczego uprawnione miałoby być ogólne ograniczenie do 20 mg. Co więcej, nie ma realnej podstawy naukowej dla argumentu, że poziom metali ciężkich w glebie, tym kadm, nawet jeśli rzeczywiście gromadzi się w glebie w następstwie stosowania nawozów fosforowych (na co nie ma jednoznacznych dowodów) ma wpływ na poziom metali ciężkich w  roślinach i zanieczyszcza żywność. Podsumowując: żaden element regulujący limit kadmu na poziomie 60 mg lub mniej nie ma poparcia naukowego.

Po drugie, producenci nawozów z fosforem z UE potrzebują dostępu do złóż apatytów/fosforytów, które są źródłem fosforu i determinują poziom kadmu w produkowanych nawozach. Jednak liczba światowych złóż tych surowców jest niewielka, każde z nich ma określony skład, a liczba złóż z tak niską zawartością kadmu jest mocno ograniczona (apatyty, czyli niskokadmowe źródła stanowią ok. 17% wszystkich złóż fosforytów), i oczywiście są one własnością producentów nawozów z Rosji na zasadzie integracji surowcowej. Dlatego głównym efektem wprowadzenia tak arbitralnie ustanowionych limitów kadmu w nawozach, będzie napływ na rynek UE fosforu z ograniczonej liczby jego złóż, z jednoczesnym zamknięciem źródeł z innych krajów dla tego rynku. Tym samym wprowadzenie proponowanych limitów kadmu będzie sztucznym sposobem ułatwienia dostępu dla ograniczonej liczby dostawców niskokadmowego surowca. W rezultacie ograniczenie surowców będących źródłem fosforu podniesie ceny nawozów, czego konsekwencje najbardziej odczują rolnicy i odbiorcy żywności.

Najczystsze złoża apatytu spełniające limity (np. Rosja, Finlandia) są komercyjnie połączone z bardzo ograniczoną liczbą producentów nawozów fosforowych, w większości spoza UE. Złoża spełniające limity podane w Projekcie nie są dostępne w ofercie handlowej dla wielu producentów nawozów UE. Oznacza to, że poprzez wprowadzenie limitu kadmu na poziomie 60 mg i mniej, proponowane rozporządzenie skutecznie umożliwi monopolizację produkcji i sprzedaż nawozów z fosforem. W dokumencie „Impact Assesment – Limits for cadmium in phosphate fertilizers” KE proponuje techniki odkadmiania surowców fosforowych („ELICAD” i „CERFOS”) i uważa, że wymienione powyżej limity będą stanowiły zachętę do inwestowania i budowy instalacji odkadmiania.  Jednak odkadmianie czy to fosforytów czy kwasu fosforowego jest procesem w fazie badań, nie stosowanym w skali przemysłowej, procesem kosztownym i pomimo wielu lat badań nieopłacalnym na skalę przemysłową, ani finansowo ani technologicznie. Jeśli w ogóle kiedyś zostanie opanowany na skalę przemysłową i wdrożony, podniesie koszty produkcji nawozów z fosforem, dodatkowo obciążając światowe środowisko naturalne nadmiernymi ilościami emitowanego do atmosfery CO2, tak ograniczanego przez KE w Pakiecie klimatycznym, ze względu na globalne ocieplenie.

Propozycja Komisji to niedopuszczalna próba – pod pretekstem ochrony konsumenta – handlowego ograniczenia obrotu handlowego niektórym dostawcom apatytów i fosforytów (o niskiej zawartości kadmu) spoza UE oraz ograniczonej liczbie producentów nawozów z fosforem. Długoterminowo takie ograniczenia będą miały istotny, negatywny wpływ na koszty wytwarzania żywności w UE, a w konsekwencji uzależnienie od importu z obszarów nie objętych profesjonalną kontrolą jakości i czystości produktu, z dużo wyższymi poziomami w glebach nie tylko kadmu, ale również ołowiu i innych. Nałożenie restrykcyjnego progu na limit zawartości kadmu w nawozach mineralnych w UE może doprowadzić do zaprzestania lub ograniczenia stosowania nawozów z fosforem prowadząc do zagrożenia bezpieczeństwa żywności żywnościowego w UE. Liczne badania długoterminowe wykazały ich wkład w podtrzymanie plonów (nawet 40% spadek zbiorów pszenicy w przypadku niedoboru P). Dodatkowo fosfor wspomaga wolniejsze wyczerpywanie składników odżywczych z gleby. Rozwiązaniem problemu niedoboru żywności może być import z terenów poza UE. Czy to jest strategicznym interesem Europy?

Pora na realną solidarność europejską. I walkę o nasze interesy. Poziom kadmu powyżej 80mg Cd/kg P2O5 popierają także producenci nawozów z Francji, Portugalii, Rumunii, Bułgarii, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.
Artur Soboń

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł

poseł Sejmowej Komisji Obrony Narodowej oraz Finansów Publicznych, wiceprzewodniczący Zespołu ds. Rozwoju Polski Wschodniej

Brak komentarzy

Napisz komentarz