lpu
Redakcja portalu LPU24.pl

e-mail: redakcjalpu24@gmail.com

siedziba:
ul.Eustachiewicza 3 lok. 15, 24-100 Puławy

biuro reklamy:
ul.Partyzantów 34A, 24-100 Puławy

DODAJ ARTYKUŁ KUP REKLAMĘ
+48 722 222 268
redakcjalpu24@gmail.com
Radio
HomeWywiadyZachowali się jak trzeba (WYWIAD) (FOTORELACJA)

Zachowali się jak trzeba (WYWIAD) (FOTORELACJA)

„Zachowali się jak trzeba” – rozmowa ze Sławomirem Kamińskim współorganizatorem Ogólnopolskiego Zjazdu Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym.

Paweł Nowosadzki: 20-tego listopada zakończył się w Kazimierzu Dolnym Ogólnopolski Zjazd Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym, którego był Pan organizatorem. Czy imprezę można uznać za udaną ?

Sławomir Kamiński: Nie byłem organizatorem, a współorganizatorem. Był to trud Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym z Puław, Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Stowarzyszenia „Solidarni Ziemi Puławskiej”,  no i Zarządu Oddziału NSZZ „Solidarność”, którego jestem przewodniczącym. Bardzo nas wspierali: Proboszcz Parafii w Kazimierzu Dolnym oraz Burmistrz Kazimierza Dolnego. A pomysłodawczynią całego „zamieszania” była Pani Zofia Wiśniewska. Jeśli chodzi o drugą część pytania to sądząc po opiniach uczestników, to nawet bardzo. Wszyscy niemal żądali powtórzenia jej za rok.

Paweł Nowosadzki: No dobrze, ale po kolei. Kogo gościliście?

Sławomir Kamiński: Przyjechało do nas ponad 100 członków Stowarzyszeń Osób Represjonowanych z całej Polski.  Był nawet Zygmunt Miernik, który przebywał z tej okazji na przepustce z zakładu karnego, gdzie jest osadzony za uderzenie tortem sędziny. Można powiedzieć, że tradycja jest kontynuowana.

Paweł Nowosadzki: Czyli też mamy stan wojenny?

Sławomir Kamiński: No do tego chyba już w naszej historii nie dojdzie. Chodzi mi o to, że ci ludzie potrafili być odważni, gdy odwaga nie była tania i dostawali za to wyroki więzienia, byli zwalniani z pracy. Dziś też mówią o ważnych rzeczach, np. o patologii w polskim sądownictwie. Ci, którzy byli wsadzani do więzienia za przeciwstawianie się komunie, teraz klepią biedę, a ci, którzy ich wsadzali, nadal sądzą albo pobierają sowite emerytury.

Paweł Nowosadzki: Jacy ci ludzie są dziś?

Sławomir Kamiński: Radośni, mimo tego, że polskie prawo i państwo nadal nie potrafi w sposób właściwy i uczciwy oddać im należytego szacunku. Niesłychanie otwarci, mimo tego, że właśnie przez swoją ufność dostawali wyroki. A do tego dowcipni i pełni dystansu do siebie i tego, co robili kiedyś i robią dziś. Nie postrzegają się w kategoriach bohaterów, choć nimi są. Mówią, że inaczej by się nie potrafili zachować, więc nie ma co ich zachowania postrzegać w kategoriach heroizmu.

Paweł Nowosadzki: Czyli zrobili wtedy co potrzeba i dziś są już niepotrzebni?

Sławomir Kamiński: Na pewno zrobili to, co potrzeba wtedy, kiedy było potrzeba, ale dziś są potrzebni po to, żeby dawać świadectwo o tamtych czasach, gdy sowieccy najmici walczyli z Polkami. A dlatego, że są tacy skromni i nie potrafią się upomnieć o zadośćuczynienie za swoje krzywdy, to naszym obowiązkiem jest  zrobić to za nich. I powinny być to  rozwiązania systemowe, a nie doraźne. Warto korzystać z wzorców II RP i tego, jak traktowała Powstańców Styczniowych.

Paweł Nowosadzki: Czy to naprawdę ten sam kaliber postaw obywatelskich?

Sławomir Kamiński: Moim zdaniem tak. Proszę mi wierzyć, gdy zna się ich życiorysy oraz wie jak bardzo byli oni i ich rodziny gnojeni przez komunistów, to nie można być innego zdania. To dzięki nim dziś żyjemy w wolnym kraju. W kraju, który możemy chwalić lub na niego narzekać i nikt nas za to nie wsadza do więzienia.

Paweł Nowosadzki: Czy Kazimierz Dolny będzie gościł represjonowanych również w przyszłym roku?

Sławomir Kamiński: Jeśli tylko uda nam się zebrać grono tak zacnych sponsorów, jak w tym roku, czyli: PGE Dystrybucja SA, PGNIG Obrót Detaliczny SA, Grupa Azoty Puławy SA, Kopalnia Węgla Kamiennego „Bogdanka” SA, SDP Dom Dziennikarza, Transprin Sp. Z O.O, KZ NSZZ Solidarność przy PIWET – to z całą pewnością tak. Należy też bardzo podkreślić przychylność Burmistrza Kazimierza Dolnego, Pana Andrzeja Pisuli. Szkoda, że inne samorządy, mimo wystosowanych do nich próśb, nie uznały za stosowne w jakiejkolwiek formie wesprzeć naszej sprawy.

Paweł Nowosadzki: Dziękuje za rozmowę.

foto: DARIUSZ MALINOWSKI

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł
Brak komentarzy

Napisz komentarz