HomePrawy do LewegoZnamy sie tylko z Facebooka. Prawy do Lewego

Znamy sie tylko z Facebooka. Prawy do Lewego

 


kaminskiFacebook – zło wcielone. Sławomir Kamiński

Przez kraj – jak on długi i szeroki – przetoczyła się dyskusja o tym, jak to Facebook jest złem wcielonym, bo blokuje profile narodowców zachęcających do uczestnictwa w Marszu Niepodległości w Warszawie. Powodem owej blokady był plakat zapraszający na wydarzenie, gdzie znajdowały się jakieś symbole nieakceptowane przez właściciela. Dyskusja cała oczywiście toczyła się na Facebooku, co jest zabawne samo w sobie. Moim zdaniem sprawa nie jest taka prosta, jak się komuś może wydawać, bo z jednej strony FB to prywatny interes i co komu do tego, komu i co ja pozwalam lub nie pozwalam w moim domu mówić. Mój dom – moje prawa. Mój FB – moje reguły. Pozwalam publikować to, co mi się podoba, a nie to, co się komuś widzi. A jak się nie podoba, to fora ze dwora, załóż sobie własnego FB i se tam rządź. No, na pewno jest to racja, z drugiej jednak strony – jeśli ktoś się sili (tak, jak robią to właściciele FB) na to, by pokazać, że jest bezstronny i obiektywny oraz że nie ma żadnych sympatii ani uprzedzeń, to musi dawać dowody na powyższe deklaracje. Dlatego nie może wedle własnego widzimisię zamykać profili, bo jakiś znaczek mu się nie podoba. No, chyba że jest jakaś lista znaczków, których nie wolno publikować i nie wolno propagować. Z tego, co mi wiadomo, to takiej listy nie ma (ale paznokcia nie dam sobie za to obciąć). Jeśliby była, to wystarczyłoby wskazać miejsce, gdzie jest regulaminowy zakaz i byłoby po krzyku. Niestety, FB postąpił arbitralnie i dostał – jak najbardziej słusznie – fangę w nos.
Bo jeśli chcesz innym dawać rady (o obiektywizmie i bezstronności), to z własnego życia daj przykłady.

 

 

nita_zbigniewZnamy się tylko z… FB. Zbigniew J. Nita

Martwię się o Prawego. Użytkuje on fecebooka średnio intensywnie, ale skutecznie i ciekawie. Czyli uważa, że po części jest to również jego narzędzie medialne. No i stało się. Podobno przed 11 listopada FB zablokował jakieś profile narodowców czy kogoś tam nawołujące do udziału w tzw. Marszu Niepodległości. Może. Ja nie wiem. Wchodzę na FB, ale kompletnie nie wiem jak to działa. Tym bardziej, że wolę normalną rozmowę niż wirtualny seks. Lubię natomiast oglądać np. wpisy o kotach czy UFO, ale zdjęcia lub rodzinne filmiki wprawiają mnie w zażenowanie. To takie latanie na golasa po ulicy bo akurat jest ciepło. Ponieważ Marsz Niepodległości interesuje mnie tyle samo co 1-Majowe Święto Robotnicze lub Dzień Pieczonego Buraka, radzę Prawemu bardziej wyluzować. Co Ciebie Kolego obchodzą chińskie robaki? Jedni napisali i nawoływali, drudzy to zablokowali bo chcieli i cześć. Ich sprawa. Nie właź między wódkę a zakąskę. Marsze się odbyły. Świętym oburzeniem Polski nie zbawisz.
Ale! To, że Prawy się zastanawia nad cenzurą na FB to bardzo dobrze. Wygląda, że nie jest jeszcze ideologicznie zdegenerowany. A to w przypadku Prawaków jest dzisiaj wielką zaletą. Ma rację – FB ma prawo decydować co i kto na nim publikuje. To święte prawo właściciela. Jednocześnie deklaracja o otwartości, a potem pozbawianie możliwości emitowania różnych treści (chyba, że niezgodnych z prawem) nie jest adekwatna do tzw. wolności słowa. Symbole? Też nie znam listy zabronionych, ale na pewno nie wolno propagować w Polsce nazistowskich, faszystowskich i komunistycznych. Osobiście dorzuciłbym jeszcze kilka innych światowych totalitaryzmów. Wiadomo jakich. Wiesz Kolego co jest najgorsze? Że zamiast cieszyć się życiem, wypić piwo w Kazimierzu, wodę w Nałęczowie, wódkę w Puławach i opalać się na plażach Mauritiusa w Polsce władza walczy z portalem społecznościowym, odkopuje trupy, ciągnie za ogon syberyjskie niedźwiedzie, a niepełnosprawnym  daje 1.61 zł podwyżki do renty socjalnej. Tak więc Kolego,   Budź zdarow!

foto: Amy W.’s Scrap-A-Lot

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł

Prawy do Lewego to cotygodniowe "spotkanie" dwóch felietonistów Sławomira Kamińskiego i Zbigniewa Nity, autorów pozostających na różnych biegunach poglądów politycznych. Cykl Prawy do Lewego mamy nadzieję pobudzi naszych Czytelników do analizy różnych postaw i spojrzeń w poruszanych w portalu LPU24.pl, a już niebawem na antenie www.lpuradio.pl, tematach zarówno tych lokalnych, regionalnych jak i ogólnopolskich. Dla każdej tezy stawianej przez Prawego jest kontra przygotowana przez Lewego. Felietoniści PdL ustalili zasadę wymiany tekstów przed publikacją. W wyniku tego internetowego eksperymentu jesteście Państwo - nasi Czytelnicy świadkami powstania miejsca - platformy (cokolwiek by to nie oznaczało ;)) wymiany zdań i myśli. Zapraszamy do lektury w każdy piątek od rana. Prosimy także o wyrażanie swoich opinii.

Brak komentarzy

Napisz komentarz