HomeAfter WorkAfterWork: Aktywizujemy szare komórki mózgowe za pomocą gier planszowych.

AfterWork: Aktywizujemy szare komórki mózgowe za pomocą gier planszowych.

„Nie tylko informacjami człowiek żyje.” – powiedział jakiś klasyk, pewnie z naszej redakcji.

Mamy dla Was kolejny dział, ale nie z newsami z miasta czy regionu, nie z informacjami sportowymi czy politycznymi (choć te pierwsze pewnie będą się przeplatać). Nie będzie tu też felietonów. After Work, czyli dla nieanglojęzycznych – „po pracy”. Będziemy tu pisać o różnych rzeczach, które można robić w wolnym czasie, by nie zgnuśnieć, nie nudzić się lub też po prostu zrobić coś pożytecznego. Pewnie zdziwi Was szeroki zakres tematów ale nie chcemy pisać o jednym. Będziemy zachęcać do aktywności indywidualnej jak i rodzinnej. Sport, majsterkowanie oraz zaszczepianie innych zamiłowań. Może uda nam się obudzić u Was jakąś nową miłość… oczywiście chodzi nam o hobby. A może pokażemy jak łatwo zrobić prezent lub mebel dla żony, ewentualnie przyjemność dla męża.

Na start!

Aktywizujemy szare komórki mózgowe za pomocą gier planszowych.

Od kilku tygodni temperatura stopniowo sprawia, że ludzie przywdziewają coraz grubsze stroje, pierwszy śnieg zdążył już zaskoczyć drogowców a sklepy wyglądają jak świąteczne jarmarki.  Spędzamy całe dnie w pracy, wracając przygnębieni i poganiani zimnym wiatrem, który jak zwykle na złość wieje w twarz…

Czy Was też dopada jesienna chandra? Chyba znaleźliśmy na to sposób – i wcale nie chodzi o napoje z % 😉 wręcz przeciwnie. Gry planszowe to idealne lekarstwo na jesienne dolegliwości – sprawdziliśmy to!

– Gry planszowe??! Ktoś spyta – przecież do dobre dla dzieci – nic bardziej mylnego. Możecie pamiętać z lat młodzieńczych szachy, chińczyka czy warcaby. Zdarzy się, że ktoś przyzna się do posiadania na dnie szafy starego pudła z Monopoly czy Eurobusinessem ale świat gier planszowych dziś to nieskończenie wiele pozycji, które zadowolą nawet najbardziej sceptycznie nastawionych do tematu graczy.

Przepis na nudę dla dwojga

SPLENDOR to bogato wydana gra karciana, w której wcielamy się w renesansowych kupców, którzy robią wszystko aby wzbogacić się szybciej niż robią to przeciwnicy. Osoba, która jako pierwsza zdobędzie 15 punktów wygrywa. Aby tego dokonać należy zbierać żetony kamieni szlachetnych, które następnie wymieniamy na odpowiednie karty. Pewne kombinacje dają premie więc warto układać strategie i polować na karty, ale trzeba również mieć baczenie na poczynania przeciwnika 😉
00_splendor-340062-600x0
Gra jest naprawdę przyjemna i przede wszystkim posiada bardzo proste i przejrzyste zasady zawarte w krótkiej instrukcji. Mimo, że wygląda nie pozornie czasem trzeba się nieźle nagłowić aby zdobyć punkty zanim zrobi to przeciwnik. Zaletą gry jest również to, że sprawdzi się podczas niezapowiedzianej wizyty znajomych ponieważ przeznaczona jest dla 2-4 graczy.

Rodzinne rywalizacje

Najgorsze co można zrobić swojemu dziecku to skazać go na komputer czy „zapychać” czas tabletem. Te narzędzia powinny służyć do (odpowiednio dozowanej) rozrywki ale przede wszystkim do nauki. Na ratunek przychodzą nam gry planszowe, które pozwolą Wam – rodzicom – nie tylko odpocząć po pracy ale także doskonale bawić się w gronie rodziny. Ilość gier familijnych jest ogromna począwszy od bardzo prostych gier jak Dobble na Tajniakach kończąc. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie aby spróbować wcześniej wspomnianą grę Splendor ale pozwólcie, że przedstawimy Wam tytuły, które na naszym redakcyjnym stole trafiały najczęściej podczas minionego tygodnia…

01_dobble_kids-341002-600x0Najbardziej zadziwiło nas to, że nasze dzieciaki poznały grę już po samej puszcze. Nie trzeba było tłumaczyć zasad bo okazało się, że każdy już zna a my nauczyliśmy się grać w ciągu 30 sekund. Dobble to gra gdzie liczy się szybka ręka i jeszcze szybsze oko! Jeden z wariantów gry – a tych jest kilka – nakazuje rozdać karty wszystkim graczom po równo a następnie jedną kartę kładziemy na środku. Zadaniem graczy jest szukanie takich samych symboli na swojej karcie i karcie środkowej. Gdy trafimy należy wypowiedzieć na głos przedmiot/ilustrację i odrzucić na środek stołu swoją kartę, przykrywając tym samym poprzednią. Gra toczy się dalej aż wszyscy gracze nie pozbędą się kart. Oczywiście wygrywa ten kto zrobi to pierwszy. Zdecydowanie bardziej emocjonujący jest kolejny wariant, w którym każdy otrzymuje jedną kartę a cały stos ląduje na środku. Wtedy zasada jest odwrotna – kto zbierze więcej wygrywa. Nie przypuszczaliśmy, że w takiej małej puszcze znajdziemy grę, która zatrzyma nas przy stole na kilka godzin.

Najciekawszy z tego wszystkiego jest algorytm użyty do zaprojektowania gry, który sprawia, że na dwóch kartach ZAWSZE będzie tylko jeden symbol wspólny. Oczywiście obrazki różnią się wielkością ale dzięki temu oszukiwany jest nasz zmysł wzroku przez co gra jest jeszcze bardziej emocjonująca. Gwarantujemy, że nie zawiedziecie się przy grze Dobble, zwłaszcza że ta występuje w kilku wariantach – Dobble standardowa edycja, Dobble Kids w której na kartach mamy 6 a nie 8 ilustracji i są to tylko zwierzaki. Ostatnią wersją jest nowość Dobble 123 – wersja gry dla najmłodszych zawierająca cyfy i figury geometryczne.

Dla większego grona…

Co w przypadku gdy do gry mamy więcej niż 4 zawodników? Są i takie tytuły, które idealnie sprawdzą się w większym gronie. Jakie to gry? Przekonajcie się sami…

Dixit – to tajemniczo brzmiąca gra, w której wykorzystujemy przepięknie ilustrowane karty, każda z nich jest inna. Gra przebiega następująco. Po rozdaniu kart gracz rozpoczynający przeglądając swoje obrazki wybiera jedną kartę a następnie wypowiada jakieś skojarzenie, myśl, fragment piosenki, cytat czy co tylko mu się wymyśli – na temat karty, którą właśnie zagrał na stół zakrytą. Zadaniem pozostałych graczy jest wybranie spośród swoich kart takiej, która najbardziej pasuje do zagranej przed chwilą karty i dokładają te na środek stołu. Gdy wszyscy gracze zagrają po jednej karcie następnie gracz rozpoczynający zbiera je, tasuje i wykłada w rzędzie. Pozostali gracze muszą odgadnąć, która karta należy do gracza rozpoczynającego. Brzmi banalnie? Też tak myśleliśmy do momentu gdy sami nie zagraliśmy 😉 Czasami można nieźle się nagłowić aby trafić w tok rozumowania naszych współgraczy a śmiechu przy tym nie mało. Poza prostymi zasadami  i drewnianymi pionkami w formie królików, w grze urzekły nas ilustracje na kartach a tych jest aż 84. Do gry jednorazowo może zasiąść 6 osób, a w przypadku gry w wersji Odyseja nawet 12. Co ciekawe dostępne jest już kilka dodatków, które wprowadzają do gry kolejne, jeszcze piękniejsze karty. Zdecydowanie jest to jedna z najładniejszych gier planszowych jakie zawitały na stół naszej redakcji.

dixit_00-378406-600x0

Redakcja POLECA

Kolejną obowiązkową pozycją, która powinna trafić pod strzechy 😉 jest Timeline Polska. Gra banalna jeżeli chodzi o zasady jednak bardzo pouczająca a do tego wciąga mimo tego, że tematyka związana jest z historią.

01_timeline-polska-639421-600x0Zasady tłumaczy się w 30 sekund. Każdy z graczy otrzymuje po 6 dwustronnych kart i trzyma je „datą do dołu”. Następnie na środku stołu kładziemy jedną kartę i odwracamy ją. Zadaniem graczy jest dokładać karty chronologicznie. Co łatwe jest tylko na początku. Im więcej graczy i kart tym trudniej trafić. Gdyby tylko tak wyglądały lekcje historii 😉 z pewnością nigdy nie przysypiałby w szkolnej ławie.

grajdolek

Nie sposób spisać wszystkie gry, które chcielibyśmy Wam zarekomendować na jesienne wieczory czy świąteczne prezenty. Ilość tytułów, na które warto zwrócić uwagę jest tak wielka, że musielibyśmy prowadzić portal tylko o tej tematyce 😉 Jeżeli jednak chcecie przekonać się na własnej skórze czy warto i które gry są dla Was najlepsze zachęcamy do skorzystania z oferty GRAJDOŁKA, w którym nie tylko możecie kupić ulubione gry planszowe i uzyskać poradę w tym temacie ale także wypożyczyć gry zanim je zakupicie na własność.

Dziękujemy Grajdołkowi za udostępnienie gier dla naszej redakcji 😉 Wkrótce omówimy kolejne propozycje 😉

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł

Grafik komputerowy, operator kamery i wszystkich możliwych urządzeń elektronicznych. Ojciec i matka w jednym – projektu graficznego Grupy LPU; na co dzień właściciel agencji reklamowej: MULTIMEDIA. Przedsiębiorca, miłośnik zdrowego rozsądku w przepisach prawa.

Brak komentarzy

Napisz komentarz