lpu
Redakcja portalu LPU24.pl

e-mail: redakcjalpu24@gmail.com

siedziba:
ul.Eustachiewicza 3 lok. 15, 24-100 Puławy

biuro reklamy:
ul.Partyzantów 34A, 24-100 Puławy

DODAJ ARTYKUŁ KUP REKLAMĘ
+48 722 222 268
redakcjalpu24@gmail.com
Radio
HomePrawy do LewegoWojna domowa? Prawy do Lewego.

Wojna domowa? Prawy do Lewego.

 

kaminski_slawomirSzanujmy się jako istoty ludzkie. Sławomir Kamiński

Jeśli któregoś dnia okaże się, że w Polsce zostanie zablokowany internet, to będzie to pierwszy dzień, od którego należy oczekiwać wybuchu wojny domowej.
Dziś, gdy każdy może mówić, co chce i kiedy chce, nie obawiam się o poziom demokracji, ale właśnie o to, jak wielu ludzi bez żadnych zahamowań potrafi ubliżać innym.
Wojna domowa jest (stosując pewien skrót myślowy) efektem braku możliwości przekonania do swoich racji społeczeństwa przez jedną ze stron sporu społecznego. Dziś, tak jak to podkreślałem, każdy publicznie może przekonywać do swoich racji kogo tylko chce, a dopóki funkcjonuje internet, to ma też możliwość dotarcia do wszystkich zainteresowanych.  Dlatego wojna domowa nam nie grozi. Ja osobiście mam nadzieję, że właśnie ostry spór ideologiczny będzie sposobnością do pokazania rzeczywistości taką, jaka jest naprawdę, bez poprawności politycznej.

Ważne w tym wszystkim jest jednak to, żeby się szanować jako istoty ludzkie i nie przenosić złych emocji na poziom osobistych relacji. Bo gdy zaczniemy się nienawidzić jako ludzie, to będzie to początek nie wojny domowej, ale końca narodu.

nita_zbigniewZa krótki urlop? Czy coś innego? Zbigniew J. Nita

Martwię się o Prawego. Najpierw niespodziewany urlop od pisania, a teraz tekst niepodobny do Jego bezkompromisowego wcześniej pióra. Kilka enigmatycznych zdań, poprawnych politycznie, strachliwych.  Najgorszy jest jednak ten głęboki ukłon w stronę władzy. Czyżby Kolega nie wiedział, że czym głowa niżej to dupa wyżej? A ta część ciała jest stworzona do kopania w nią. Przeczytałem dwa razy i chyba załapałem o co chodzi. Szanowny Pan, mam nadzieję, brzydzi się wojną polsko-polską ( która trwa od dawna), ale najwyraźniej boi się nazwać rzecz po imieniu. Między Odrą a Bugiem, przedzielony Wisłą nie mieszka tylko jeden rodzaj narodowego Polaka-Katolika, ale są też tacy, co inaczej pojmują patriotyzm, nie biegają na co dzień z różańcem lub kijem bejsbolowym z powstańczą kotwicą, nie chcą bić Żydów, komunistów, ani ruszać na Moskwę. Jestem przekonany, że takich jest większość. Tymczasem Prawy proponuje dialog z tymi, którzy negują poglądy innych narzucając własne widzenie kraju od Tatr do Bałtyku. Historia już kilka razy udowodniła co dzieje się  kiedy do władzy dochodzą fanatycy w czarnych, brązowych lub białych koszulach pod krawatami i gębami pełnymi sloganów. Ponieważ podejrzewam, że Prawy miał w wakacje zbyt mało wolnego, lub wpłynęło na niego coś o czym nie wiem, nie będę ciągnął tego wątku. Odpocznij Kolego od wakacji. Oczywiście, że otwartej wojny domowej nie będzie. Najwyżej przyjdzie leśniczy i wyrzuci wszystkich z lasu.

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł

Prawy do Lewego to cotygodniowe "spotkanie" dwóch felietonistów Sławomira Kamińskiego i Zbigniewa Nity, autorów pozostających na różnych biegunach poglądów politycznych. Cykl Prawy do Lewego mamy nadzieję pobudzi naszych Czytelników do analizy różnych postaw i spojrzeń w poruszanych w portalu LPU24.pl, a już niebawem na antenie www.lpuradio.pl, tematach zarówno tych lokalnych, regionalnych jak i ogólnopolskich. Dla każdej tezy stawianej przez Prawego jest kontra przygotowana przez Lewego. Felietoniści PdL ustalili zasadę wymiany tekstów przed publikacją. W wyniku tego internetowego eksperymentu jesteście Państwo - nasi Czytelnicy świadkami powstania miejsca - platformy (cokolwiek by to nie oznaczało ;)) wymiany zdań i myśli. Zapraszamy do lektury w każdy piątek od rana. Prosimy także o wyrażanie swoich opinii.

Brak komentarzy

Napisz komentarz