lpu
Redakcja portalu LPU24.pl

e-mail: redakcjalpu24@gmail.com

siedziba:
ul.Eustachiewicza 3 lok. 15, 24-100 Puławy

biuro reklamy:
ul.Partyzantów 34A, 24-100 Puławy

DODAJ ARTYKUŁ KUP REKLAMĘ
+48 722 222 268
redakcjalpu24@gmail.com
Radio
HomePrawy do LewegoNamiot polityczny. Prawy do Lewego.

Namiot polityczny. Prawy do Lewego.

 

kaminski_slawomir

Nostalgia Lewego za czasami… Sławomir Kamiński

Rewolucjoniści powinni umierać młodo albo mądrzeć zawczasu.  Nie ma nic bardziej smutnego niż podstarzały rewolucjonista.  Nostalgia Lewego za czasami, gdy chciało Mu się biegać się ze szturmówką i opowiadać koleżankom z aktywu o tym, dlaczego Lenin wielkim człowiekiem był, budzi we mnie kiwanie głową. Bo prawdziwą czułość wzbudził we mnie tworzysz Miller wojownik o równość społeczną, który finansował pobyt swojej wnuczki w jak najbardziej prywatnym i elitarnym przedszkolu, za które płacił ogromne czesne.
Panie Lewy ja rozumiem, że nostalgia za czasami, gdy załatwiało się konserwy to łza uroniona nad odchodzącą młodością. Z przykrością muszę napisać, że kompletnie tego nie rozumiem z bardzo prozaicznego powodu: ja jestem nadal młody, więc nie mam, za czym tęsknić. Choć musze przyznać, że wspomnienie, gdy w namiocie z jedzenia zostało tylko masło cukier i wino nadal budzi we mnie żywe emocje.
PS.
Któryś z ojców komunizmu mówił, że byt kształtuje świadomość a tu się okazuje, że nie byt na namiot.

nita_zbigniew

Namiot polityczny.  Zbigniew J. Nita

Ze względu na okres wakacyjny dzisiaj nie będzie o:Trybunale Konstytucyjnym, zakazie handlu w niedziele, zbiórce na pomniki smoleńskie, Putinie, puławskim szpitalu, ani o innych sprawach, które budzą zniechęcenie do rzeczywistości. Będzie jednak o historii.  W wydaniu rozrywkowym. Ponieważ w moim wieku głupstwa robi się świadomie, postanowiłem niedawno dokonać polityczno-historycznej demonstracji i przenieść się w lata 80-te XX wieku. Dla przypomnienia były to okres stanu wojennego, braku papieru toaletowego, pustych półek i zamkniętych granic. Ale nie tylko. Były też powody do śmiechu i zadowolenia. I do tego postanowiłem wrócić.
Latem mijam Kazimierz szerokim łukiem. Nie lubię tłoku, pseudoturystów, miłośników  landszaftów, telefonicznych fotografów, wiejskich celebrytów i uduchowionych znawców tego miasta. Tym razem nie było wyjścia. Tutaj miałem spotkać się z pewną przemiłą osobą.
W  latach 80-tych prowadziliśmy aktywne życie turystyczne. Latem, polegało ono na spakowaniu plecaka, załatwieniu (nie kupieniu!) kilku konserw, zorganizowaniu  kasy na piwo i przyjazdu np. do Kazimierza. Teraz też załadowałem pozostałości sprzętu biwakowego z tamtego czasu i zameldowałem się na kempingu nad Wisłą. Najpierw namiot. Sąsiedzi, którzy rozbili swój dwoma ruchami ręki z niedowierzaniem patrzyli jak próbuję dopasować rurki masztów, wbić 40 szpilek w ziemię, naciągnąć tropik. Takiego zabytku pewnie nie widzieli. Ich zdumienie wzrosło, kiedy zacząłem pompować ustami gumowy materac. Obiad w dawnym stylu? Kuchenka na denaturat, stare menażki, wołowina w sosie własnym i suchary wzbudziły wyraźne zainteresowanie. Zadowolony, ruszyłem w miasto z  radzieckim aparatem Zenit. Niestety, sławnej „Esterki” już nie ma, więc piwo  nie smakowało tak jak dawniej. Nocleg był udany a pobudka o świcie przyjemna. I śmiechu co niemiara.
Konkluzja? Nawet za paskudnej „komuny’ można było się bawić. Dzisiaj też da się spać w namiocie, nie oglądać telewizji, nie uzależniać od komórki i internetu, robić zdjęcia bez cyfrówki i nie przejmować się polityką. To i jeszcze więcej uświadomiła mi noc pod namiotem. I co Pan na to, Panie Prawy?

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł

Prawy do Lewego to cotygodniowe "spotkanie" dwóch felietonistów Sławomira Kamińskiego i Zbigniewa Nity, autorów pozostających na różnych biegunach poglądów politycznych. Cykl Prawy do Lewego mamy nadzieję pobudzi naszych Czytelników do analizy różnych postaw i spojrzeń w poruszanych w portalu LPU24.pl, a już niebawem na antenie www.lpuradio.pl, tematach zarówno tych lokalnych, regionalnych jak i ogólnopolskich. Dla każdej tezy stawianej przez Prawego jest kontra przygotowana przez Lewego. Felietoniści PdL ustalili zasadę wymiany tekstów przed publikacją. W wyniku tego internetowego eksperymentu jesteście Państwo - nasi Czytelnicy świadkami powstania miejsca - platformy (cokolwiek by to nie oznaczało ;)) wymiany zdań i myśli. Zapraszamy do lektury w każdy piątek od rana. Prosimy także o wyrażanie swoich opinii.

Brak komentarzy

Napisz komentarz