HomeWasze LPUCzy potrzebna jest ta awantura ? (PRAWNIK RADZI)

Czy potrzebna jest ta awantura ? (PRAWNIK RADZI)

Po pomoc prawną do Regionu Środkowo – Wschodniego NSZZ Solidarność Oddział w Puławach zgłosił się pracownik, który tuż przed świętami Bożego Narodzenia (taki prezent)  otrzymał pismo zawierające jednostronnie oświadczenie woli pracodawcy zmieniające jego dotychczasowe warunki pracy i płacy  a jakże z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia po którym pracownik ten miał objąć innego mniej odpowiedzialne i oczywiście słabiej wynagradzane stanowisko. Jako powód zmiany dotychczasowych warunków pracy i płacy pracodawca wskazał restrukturyzację zakładu pracy dokonaną w październiku roku 2012, w wyniku której miało dojść do likwidacji stanowiska dotychczas zajmowanego przez tego pracownika.

Pracownik po zasięgnięciu porady prawnej ( członkowi NSZZ taka pomoc udzielana jest bezpłatnie),  zdecydował się wystąpić do Sądu Pracy domagając się uznania działań pracodawcy za bezprawne. Już sam okres, który upłynął pomiędzy planowaną przez pracodawcę likwidacją stanowiska pracy zajmowanego przez tego pracownika, a złożeniem mu wspomnianego na wstępie oświadczenia nasuwał wątpliwość czy pracodawca to stanowisko zlikwidował. Pogłębiał ją również fakt, że u tego pracodawcy pojawiło się ponownie stanowisko, które przez jakiś czas nie było obecne w jego strukturze organizacyjnej, a które uprzednio zajmował ten pracownik zanim objął posadę, która miała być likwidowana w oparciu o plan restrukturyzacji z października 2012 r. Była to istotna okoliczność. Dokonana wówczas przez pracodawcę zmiana polegała bowiem na zmianie nazwy stanowiska pracy i dodaniu do jego zakresu obowiązków kilku nieistotnych i mało absorbujących obowiązków, a zmiana warunków pracy nastąpiła w drodze porozumienia stron. Było więc w tych okolicznościach dziwne dlaczego pracodawca, który ponownie zmieniał nazwę stanowiska pracy powracając do jego pierwotnej nazwy i ujmuje z niego kilka nieistotnych i mało absorbujących obowiązków zdecydował się tym razem jednostronnie wypowiedzieć temu pracownikowi dotychczasowe warunki pracy i płacy, proponując mu zupełnie inne, nie związane z tym co robił dotychczas stanowisko pracy. Pisząc po ludzku próbował tak na mieszać żeby wydało się, że stworzył coś nowego choć tak naprawdę tylko używał innych słów do nazwania tych samych rzeczy.
Słuszność stanowiska zajętego przez pracownika ( przy wydatnej pomocy związkowego biura prawnego) w pozwie inicjującym sprawę przed Sadem Pracy w pełni potwierdził wyrok Sądu w I instancji, jak i wyrok Sądu II instancji. Pracodawca niezadowolony z rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego, który wyrokiem przywrócił tego pracownika na dotychczasowe warunki pracy i płacy wniósł apelację od tego wyroku do Sądu Okręgowego. Apelacja ta po przeprowadzonej rozprawie, wyrokiem Sądu Okręgowego została oddalona. Sąd ten nie miał wątpliwości, że zgłoszone apelacją zarzuty do wyroku Sądu I instancji są w oczywisty sposób bezzasadne, a wydany przez Sąd I instancji wyrok jest poprawny i zgodny z prawem. Po wyżej wspomnianym rozstrzygnięciu Sądu Okręgowego pracownik ten w określonym prawem terminie zgłosił swój powrót do pracy.
Pracodawca oczywiście nie był z tego faktu zadowolony i w mojej ocenie stara się sabotować wykonanie tego wyroku nie dopuszczając tego pracownika do wykonywania obowiązków na stanowisku na które został przywrócony. Taką ocenę tej sytuacji zdaje się podzielać również Państwowej Inspekcji Pracy, która wobec zachowania tego pracodawcy zdecydowała się wystąpić do sądu karnego przeciwko dyrektorowi tego zakładu pracy.

Michał Czerwiński
Specjalista d.s. prawnych w Regionie Środkowo – Wschodnim
NSZZ Solidarność Oddział w Puławach

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł
Brak komentarzy

Napisz komentarz