HomeBlogDotyk opatrzności. Obserwator

Dotyk opatrzności. Obserwator

To, co się działo w polityce od maja do grudnia to wg. mnie to zbyt wiele, aby uznać za sekwencję normalnych zdarzeń. Podkreślam sekwencję. Ponieważ tylko w pakiecie zdarzenia te mogły zaowocować, że dzisiaj jest tak jak jest. Po pierwsze, w wyborach prezydenckich pan Prezes oczekiwał od swojego kandydata, aby wykręcił jak najlepszy wynik. Nie oczekiwał zwycięstwa. Aliści urzędujący Prezydent prowadził tak swoją kampanię, że przegrał.

Po drugie w wyborach parlamentarnych kwiat polityczny jednej telewizyjnej debaty pan Adrian Zandberg zabrał sojuszowi lewicy kilka punktów.  W efekcie tego lewica nie weszła do sejmu, skutkiem, czego PiS zdobyło samodzielną większość. Po trzecie. W wyniku skoku na Trybunał Konstytucyjny przez Platformę powstało zamieszanie pozwalające PiS-owi na sparaliżowanie T.K. Gdyby nie to to T.K. prawdopodobnie sparaliżowałby reformy PiS-u. Jeżeli PiS nie będzie kombinował tyko robił swoje to zmieni, w co wierzę Polskę na lepsze. Zdaje się, że piszę wiarygodnie, bo w ostatnich wyborach nie głosowałem na PiS.
Obserwator.
Udostępnij na:
Oceń ten artykuł
Brak komentarzy

Napisz komentarz