HomeFelietonyBoże, chroń tego drania Donalda Trumpa

Boże, chroń tego drania Donalda Trumpa

Przez polskie media przepływa fala krytyki Donalda Trumpa (być może kandydata republikanów na prezydenta USA). Powodów krytyki jest mnóstwo, zaczynając od tego, że to kmiot i populista, a skończywszy na tym, że ma w d…. Europę. Będzie gadał z tylko z Putinem i uważa iż USA nie powinny być głównym sponsorem NATO. No i ja się zasadniczo z tymi powodami krytyki zgadzam tak samo, jak bardzo zgadzam się z panem Donaldem Trumpem (co nie zmienia faktu, że gdybym był Amerykaninem, oddałbym głos na Cruza, bo Trump przy nim to liberał). I choć uważam, że jego (Trumpa) wybór byłby dla Polski zły, to jednak nic lepszego naszego kraju i Europy spotkać nie może.

 

Czy wystarczająco już namieszałem czytelnikom w głowach?

Piszę i objaśniam meandry mojego rozumowania:

Jeśli nie wygra Trump, wtedy upadek USA nabierze rozpędu i tak czy siak cała cywilizacja zachodu osłabnie, a wygra na tym Wschód. Jeśli Trump wygra, to rzeczywiście spełni swoje pogróżki o tym, że Ameryka przestanie zajmować się sprawami i bezpieczeństwem innych, co paradoksalnie może być znakomitym powodem dla nas, Europejczyków, żeby wziąć się w garść i zacząć myśleć i postępować racjonalnie, czyli powrócić do fundamentalnych wartości takich jak: wolny rynek i wartości chrześcijańskie. Silne USA, nawet jeśli zostawi Europę samą sobie, będzie wystarczającą przeciwwagą dla Rosji.
Dla rozpaczających „elit” europejskich mam przesłanie: czas przestać bawić się za cudze pieniążki. A dla nas Polaków mam radę: zacznijmy budować własną potęgę, a nie oglądajmy się na sojusze, wtedy Trump pierwszy telefon wykona do prezydenta Polski, a nie Rosji – i to jest pewne jak amen w pacierzu.

Wielkie nadzieje w planie budowania silnej Polski pokładam w Antonim Macierewiczu 🙂

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł
Brak komentarzy

Napisz komentarz