HomeWywiadyDom Chemika do Rejestru Zabytków ? (WYWIAD)

Dom Chemika do Rejestru Zabytków ? (WYWIAD)

Mało kto zdaje sobie sprawę, że ten zaniedbany budynek jest bardzo ciekawym i klasycznym przykładem architektury modernizmu… – rozmowa z Danielem Zagulskim i Szymonem Karczewskim przeciwnikami wyburzenia Domu Chemika – zwolennikami wpisania POK Dom Chemika do Rejestru Zabytków.

[Paweł Nowosadzki]  Utarła się opinia, że Dom Chemika to mało efektowny relikt poprzedniej epoki na dodatek bardzo drogi w utrzymaniu ?

[Daniel Zagulski] Wiele obiektów budowanych w czasach PRL było budowanych wedle zasady: dużo szkła i efektowna iluminacja za pomocą oświetlenia lub neonów. Niestety jakość stolarki okiennej z tamtego okresu, ilość oświetlenia użytego w budynku odbija się dzisiaj na wysokich kosztach ogrzewania i oświetlenia. Jednak problem utraty ciepła jest prosty do rozwiązania: wystarczy wymienić stolarkę okienną na współczesną, nawet identyczną, jak oryginalna, jednak o całkiem innych parametrach termicznych niż stare okna, a na budynku zastosować lepsze materiały izolacyjne. Proszę zobaczyć na przykłady remontów np. dworca centralnego w Warszawie, bądź wymiany elewacji na biurowcach z czasów PRL, np. jeden z wieżowców poznańskiej Alfy. Zły przykład rozwiązania takiego problemu widzimy w Puławach, patrząc na dawne domy handlowe modus i hermes – właściciel zamienił lekkie, przeszklone domy handlowe w betonowe koszmarki, pomalowane na ostre kolory, które dzisiaj wyraźnie szpecą okolicę. Właściciel wyraźnie zaoszczędził na kosztach ogrzewania, stosując pustaki i tynk zamiast dużych szyb, rujnując przy okazji wygląd obu budynków. Drugi problem to iluminacja, Dom Chemika posiadał ciekawe lampy oświetlające teren przed budynkiem, jak i wejście do budynku jest oświetlone kilkudziesięcioma oprawami. Jednak ten problem jest jeszcze prostszy do rozwiązania – wystarczy w oryginalnych oprawkach w miejsce żarówek zastosować lampy LED – pozwoli to na efektywne oświetlenie przy jednoczesnych małych kosztach eksploatacji. Przykłady udanych modernizacji takich budynków pokazują, że wyburzenie lub zbudowanie „bunkrów” nie jest jedyną drogą dla przemian takich obiektów. Warto wspomnieć też o Domu Kultury „Dąb-Koszutka” w Katowicach – zbudowany w 2014 roku, bardzo mocno przeszklony, jak nasz Dom Chemika, wyglądem przypominający architekturę lat 60-70 – powoduje zachwyt, wiele osób wypowiada się o nim bardzo pozytywnie. Myślę, że w podobnie pozytywnym tonie komentowano by odrestaurowany Dom Chemika – wystarczy spojrzeć na reakcje, jakie wywołują wizualizacje odrestaurowanego Domu Chemika.
[Szymon Karczewski]  Często spotykam się z tą opinią, nawet wśród moich znajomych. Wiele osób uważa go za brzydki, brudny blaszak powstały w siermiężnej epoce PRL. Patrząc na budynek Domu Chemika w obecnym stanie nie sposób odmówić takim opiniom racji.  Jednakże, mało kto zdaje sobie sprawę że ten zaniedbany budynek jest bardzo ciekawym i klasycznym przykładem architektury modernizmu t.j. stylu architektonicznego zapoczątkowanego w latach 20-tych i zakończonego w latach 80-tych ubiegłego wieku. Mało kto w Puławach zdaje sobie również sprawę iż powstały w latach 60-tych i 70-tych układ urbanistyczny Puław oraz liczne powstałe w tym okresie budynki (Hotel Izabella, Domy Handlowe Hermes i Modus, Okrąglak, Urząd Miasta, Dom Handlowy Tasiemiec z zespołem wieżowców, wreszcie Dom Chemika) stanowiły jedną z najbardziej udanych realizacji modernistycznych w Polsce. Przez wiele lat, zwłaszcza po zmianie ustrojowej w końcu lat 80-tych, architektura modernizmu jako kojarząca się z okresem PRL pozostawała niedoceniona. Wiele budynków uległo degradacji technicznej, wiele zostało przebudowanych w sposób mający niewiele wspólnego z ich oryginalnymi projektami. Tymczasem, można śmiało powiedzieć że architektura ta przeżywa obecnie swój renesans. Coraz częściej budynki z okresu PRL są remontowane w sposób który przywraca im dawną świetność.  Najlepszym przykładem są dla mnie dworce kolejowe warszawskiej linii średnicowej zaprojektowane przez Arseniusza Romanowicza (Dworzec Wschodni, Stadion, Powiśle, Centralny i Ochota) Wszystkie zostały wyremontowane z zachowaniem ich oryginalnej architektury i nagle okazało się że te zaniedbane wcześniej budynki wyglądają naprawdę korzystnie w zestawieniu ze współczesnymi realizacjami. Okazało się również iż pod warstwami farby, tynku i brudu znajdują się szlachetne, drogie materiały.  Chciałbym zwrócić szczególna uwagę na metamorfozę warszawskiego Dworca Wschodniego, który tuż po wybudowaniu w 1969 r. zdobył tytuł Mistera Warszawy. Lata zaniedbania doprowadziły go do zdobycia w 2008 r zgoła innego tytułu – najgorszego dworca w kraju. Obecnie dworzec jest po remoncie który zachował jego główne założenia architektoniczne i znowu cieszy oko podróżnych. Innym znanym przykładem jest przebudowa warszawskiego Domu Towarowego Smyk która przywróci wygląd budynku z lat 50-tych XX wieku.  Uważamy że taką samą metamorfozę może przejść Dom Chemika. Budynek ma ciekawą bryłę zewnętrzną ale jego największa wartością są wnętrza wykonane z drogich materiałów i dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Miałem ostatnio przyjemność rozmawiać na temat Domu Chemika z Panią Dyrektor Narodowego Instytutu Dziedzictwa – instytucji która jest ciałem doradczym dla Generalnego Konserwatora Zabytków i zajmuje się miedzy innymi wydawaniem opinii w postępowaniach w sprawie wpisu do rejestru zabytków. Pierwszą rzeczą na którą zwróciła uwagę Pani Dyrektor był wystrój wnętrz Domu Chemika. Uważamy że jest to największa wartość Domu Chemika która powinna być zachowana.  Odnośnie kosztów utrzymania Domu Chemika, chciałbym przywołać wskazane wyżej przykłady remontów budynków z okresy PRL. Remont budynku przeprowadzony z zastosowaniem nowoczesnych materiałów (które pozwoliłby na obniżenie kosztów jego utrzymania) nie musi oznaczać jego całkowitego przekształcenia w zupełnie inny obiekt.

 

[Paweł Nowosadzki] Panowie Skąd pomysł, żeby bronić Dom Chemika przed wyburzeniem ?  Wybudowanie nowego obiektu jest znacznie tańsze a dzisiejsze technologie czynią budynki „żywotniejszymi” i ekonomiczniejszymi w utrzymaniu. Miasta nie stać by finansować obiekt, który generuje wysokie koszty  eksploatacyjne.

[Daniel Zagulski] Na pytanie odnośnie ogrzewania i oświetlenia odpowiedziałem powyżej. Wszystkie te problemy są do rozwiązania bez konieczności wyburzania budynku. Zdaje sobie z tego sprawę, dlatego też urząd miasta szybko zrezygnował z poprzedniej wizji DCH jako „podświetlanego kryształu”. Zdaje sobie sprawę, że wybudowanie nowego budynku, może być tańsze – ale czy przy tym warto niszczyć naprawdę udany kompleks, wywieźć na śmietnik marmur, zniszczyć cały urok Domu Chemika po to, żeby postawić mediatekę w ogóle nie pasującą i nie przypominającą dawnej konstrukcji? Mamy tendencję do poprawiania tego, co dobre, w tym przypadku musimy zrezygnować z całego założenia architekta, naprawdę doskonałych wnętrz na rzecz, według mnie, architektury niezbyt wysokich lotów. Przypominam poza tym, że urząd miasta przed wymianą stolarki okiennej i remontem również był „pożeraczem” energii. Wnętrza DCH bronią się bogactwem zastosowanych w środku materiałów. Drewno, marmur, szkło, aluminium, to materiały, które w czasach budowy były drogie i trudno dostępne. Podłogi w niebiesko-szary marmur, jego ilość, mozaiki we wnętrzu (aktualnie zostały tylko dwie, mocno „okrojone”, reszta zniknęła pod tynkiem), ściana luster w szatni, baseny w patio i pomiędzy budynkami, iluminacja, fantazyjnie pomalowany sufit hali widowiskowej, ilość przeszkleń i dbałość o każdy detal i spójność kompozycji pozwala ocenić Dom Chemika jako rewelacyjną inwestycję z tamtych lat, która mimo zaniedbania, brudu, dobudówek i zwykłego starzenia się materiałów pozwoliła wielu osobom dostrzec w nim coś, o co warto powalczyć – naprawdę udany przykład powojennego modernizmu. Stowarzyszenie MJN z Warszawy zdecydowało się nam pomóc we wpisie do rejestru zabytków, Witold Konopiński z Wrocławia zdecydował się spędzić wiele dni przy komputerze, przywracając wirtualnie Dom Chemika do stanu pierwotnego i odtwarzając w komputerze każdy detal. 173 osoby podpisały się pod petycją, a ponad 700 lubi już nasz profil, zgadzając się w ten sposób z naszą inicjatywą. Ludzie patrząc przez pryzmat zaniedbania tego budynku jednoznacznie mówią o konieczności budowy mediateki – jednak widząc nasze wizualizacje i wyobrażając sobie Dom Chemika odnowiony według oryginalnego projektu, już mocno się zastanawiają, a często zmieniają zdanie.
[Szymon Karczewski] Można powiedzieć, że planowana przez władze miasta przebudowa Domu Chemika zakładająca praktyczne zniszczenie jego wnętrz i zewnętrznej architektury przelała przysłowiową „czarę goryczy” Przez ostatnie 25 lat, wspomniany wcześniej modernistyczny układ urbanistyczny Puław (w tym tworzące go budynki) został skutecznie zniekształcony przez wątpliwej jakości realizacje nowych i modernizacje istniejących budynków. Wystarczy tutaj wspomnieć współczesną zabudowę ulicy Centralnej która, krzycząc wszelkimi możliwymi kolorami, nie pasuje nie tylko do modernistycznej zabudowy z lat 60-tych ale również i do siebie wzajemnie. Inne przykłady to modernizacje Hotelu Izabella oraz Domów Handlowych Modus i Hermes, których efekty można tylko pominąć milczeniem. Niestety Puławy są jednym z miast które w największym stopniu zostały dotknięte zjawiskiem „kolorowania miasta na siłę” Jego ofiarą padło już większość budynków w mieście, tak mieszkalnych jak i użyteczności publicznej. Proszę sobie wyobrazić moje zdziwienie gdy ujrzałem moją „alma mater” – budynek II LO im. Komisji Edukacji Narodowej (mający wcześniej elewacje w jasnych stonowanych kolorach) przemalowany na kolor zielonego groszku…Wszystkie opisane wyżej zjawiska zrodziły chęć protestu w sytuacji gdy kolejnej nieudanej przebudowie ma zostać poddany jeden z ostatnich zachowanych w niezmienionym stanie budynków będących świadectwem świetnej przeszłości architektonicznej Puław. Dodam że dzięki takim działaniom o świetności architektonicznej w Puławach możemy mówić niestety tylko w czasie przeszłym. Co do kwestii technicznych to odwołam się do moich wcześniejszych słów. Celem akcji nie jest uniemożliwienie jakiejkolwiek modernizacji Domu Chemika. Budynek może i powinien zostać zmodernizowany z użyciem nowoczesnych materiałów, które zapewnią mu funkcjonalność i niższe koszty użytkowania, jednak modernizacja powinna zostać przeprowadzona z zachowaniem jego wartości architektonicznych. Modernizacja nie musi też prowadzić do zastąpienia drogich, szlachetnych materiałów ich tańszymi odpowiednikami. O tym że będzie to miało miejsce w przypadku przebudowy Domu Chemika, świadczy miedzy innymi lektura koncepcji przebudowy będącej częścią dokumentacji przetargowej dostępnej na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Zarządu Inwestycji Miejskich. Warto również zwrócić uwagę na uzasadnienie do koncepcji przebudowy w której autor ani słowem nie odnosi się do modernistycznej przeszłości miasta i nawet nie próbuje nawiązać do niej w swoim projekcie przebudowy Domu Chemika. Odnośnie kosztów przebudowy, zapewne i w jednym i w drugim przypadku będą one niemałe. Ale czy nie lepiej byłoby przeznaczyć środki które mają służyć sfinansowaniu budowy parkingu podziemnego pod budynkiem Mediateki na prace i materiały które dałyby miastu prawdziwie piękny budynek?

[Paweł Nowosadzki] Lubelski Konserwator Zabytków oddalił wniosek o wpisanie budynku Domu Chemika do rejestru, dlaczego Waszym zdaniem zapadła taka decyzja ?

[Daniel Zagulski] Konserwator już na początku zapowiedział, że nie uważa tego budynku za zabytek dając nam do zrozumienia, że nie uważa sprawy za wartą zainteresowania. Niestety tak wygląda w tej chwili podejście do budynków modernistycznych w Polsce. „Tak” lub „Nie” dla wyburzenia zależy od podejścia konserwatora do architektury z tamtych lat. Podejście to na szczęście aktualnie się zmienia -we Wrocławiu konserwator wpisał do rejestru budynek audytorium chemii. W biurze LWKZ panuje jeszcze klimat nieprzychylny dla powojennego modernizmu – ale może jednak się zmieni? Na profilu „modernizm w Lublinie” Marcin Semeniuk również walczy o inne spojrzenie na tą architekturę na terenach Lublina. Zainteresowanie jego akcjami, np. czyszczeniem mozaiki na dworcu PKS w Lublinie również jest bardzo duże.

[Szymon Karczewski] Odpowiadając na to pytanie przywołam jeszcze raz spotkanie z Panią Dyrektor Narodowego Instytutu Dziedzictwa które przybliżyło mi  pogląd służb konserwatorskich na kwestię ochrony architektury modernistycznej. Generalnie, służby konserwatorskie nie tylko w Polsce ale i na świecie stoją przed dylematem w jakim zakresie chronić architekturę nie tak starych przecież budynków. Brak jest wypracowanych standardów które służyłby ocenie ich wartości, zwłaszcza budynków powstałych u schyłku obowiązywania epoki modernizmu. Stąd też wielu konserwatorów przyjmuje postawę zachowawczą i odmawia objęcia ich ochroną bojąc się stworzenia precedensu uzasadniającego wpisywanie do rejestru zabytków dużej ilości zagrożonych przebudowami budynków pochodzących z nieodległych czasów. Wydaje się że taką właśnie postawę przyjął w tej sprawie Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków odmawiając wszczęcia postępowania w sprawie wpisu Domu Chemika do rejestru zabytków. Jednakże, naszym zdaniem w tej sprawie lubelski konserwator posunął się w swojej postawie zbyt daleko. Przede wszystkim zlekceważył fakt, że Dom Chemika jest praktycznie ostatnim zachowanym w oryginalnym stanie i do tego niezwykle wartościowym budynkiem modernistycznym w Puławach. Gdyby planowana przebudowa doszła do skutku, z krajobrazu miasta zniknie najbardziej wartościowy świadek budowy w latach 60-tych i 70-tych nowoczesnego miasta o wysokiej jakości architektury i przestrzeni publicznej. Wydaje się przy tym że konserwator, broniąc swojego stanowiska, skupił się bardziej na wyszukiwaniu argumentów przemawiających przeciw objęciu ochroną Domu Chemika niż na obiektywnym rozpatrzeniu sprawy. Naruszył przy tym, naszym zdaniem, w sposób istotny przepisy kodeksu postępowania administracyjnego oraz ustawy  ochronie zabytków co uzasadnia uchylenie postanowienia konserwatora przez organ wyższego stopnia (w tym wypadku Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego) i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez konserwatora. Na koniec warto również wspomnieć, w kontekście powyższych rozważań, iż bardzo podobny do Domu Chemika Budynek Audytorium Wydziału Chemii Uniwersytetu Wrocławskiego został wpisany do rejestru zabytków przez dolnośląskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków co świadczy o zmieniającym się podejściu konserwatorów do kwestii ochrony architektury modernizmu.

Złożyliście wniosek  do LKZ i…

[Daniel Zagulski] Rozumiem, że chodzi o zażalenie?

[Paweł Nowosadzki] Tak…

[Daniel Zagulski] Konserwator popełnił bardzo poważne błędy w swoim postępowaniu, liczymy, że czytając nasze pismo zda sobie sprawę z tego, że jako organ, który powinien dbać również o zachowanie naszego dziedzictwa narodowego od zniszczenia, powinien na poważnie rozważać tego typu problemy, nie zbywając nas standardowymi odpowiedziami, aby mieć święty spokój.
[Szymon Karczewski] Działamy dalej. Naszą akcję wspiera zespół doświadczonych prawników którzy przygotowali zażalenie na postanowienie konserwatora. Zażalenie zostało przesłane do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego przez wspierające naszą inicjatywę  Stowarzyszenie „Miasto Jest Nasze”. Od ewentualnego negatywnego rozstrzygnięcia Ministra przysługuje środek prawny w postaci skargi do sądu administracyjnego a więc mogę zapewnić, że będziemy się starali wykorzystać wszelkie możliwości aby objąć budynek Domu Chemika ochroną konserwatorską. Ponadto, dobiegł właśnie końca proces rejestracji lokalnego puławskiego stowarzyszenia o nazwie „Puławianie”, którego głównym celem statutowym jest ochrona architektury modernistycznej w Puławach.  Niezależnie od wskazanych wyżej działań planujemy przeprowadzenie w Puławach akcji informacyjnej mającej na celu pokazanie mieszkańcom miasta wartości architektonicznych Domu Chemika. Wykorzystamy przy tym wizualizacje przygotowane przez wspierającego nas grafika komputerowego. Za wcześnie jest jednak mówić o szczegółach planowanych działań.

[Paweł Nowosadzki] Kolejna sprawa to Wasze niezadowolenie z faktu przebudowy dworca PKP, no chyba ten obiekt to nie najlepsza wizytówka Puław. Zwłaszcza, że jest „na froncie” oceny przez przyjezdnych.

[Daniel Zagulski] Tutaj znowu pojawia się problem zaniedbania. Niestety, wiele budynków należących do PKP przez lata było ruiną, jest to spółka, która nie radzi sobie z utrzymaniem swoich nieruchomości, bardzo często „rozwiązuje” sprawę poprzez wyburzenie lub sprzedaż budynków. Również problem jest na naszym dworcu: z elewacji odpada tynk, na dachu rośnie drzewo, poczekalnia jest od lat nieczynna, okna zasłonięto kartonami. Wyobraźmy sobie dowolny obiekt użyteczności publicznej. Nie przeprowadzajmy na nim remontów przez kilkanaście lat. Nie umyjmy szyb, nie wymieńmy spalonych żarówek, wpuśćmy do środka bezdomnych, pozwólmy, aby brudna elewacja zaczęła się sypać i odpadać. Ten budynek, niezależnie od architektury, zacznie wywoływać w ludziach negatywne emocje. Zacznie się kojarzyć z miejscem, w którym śmierdzi, jest zdewastowane i nikt nie ma ochoty przebywać. Tak skończył i nasz dworzec PKP. Nie posiada wnętrz wykończonych w tak piękny sposób jak DCH, ale ma estetyczną bryłę zewnętrzną, część mieszkalną pokrywa ładnie ułożony kamień – piaskowiec, na dachu mamy zamontowany prawdziwe neony dużych rozmiarów, które w dzisiejszych czasach są bardzo modne i dosyć drogie w produkcji, chętnie zamawiane przez lokale bądź inwestorów, których na to stać. Neon ten, pod odnowieniu mógłby mógłby witać podróżnych na stacji „Puławy Miasto” swoim niebieskim światłem, przez szyby poczekalni podróżny widziałby ruch we wnętrzu lokalu bądź eleganckiej poczekalni. Sam dworzec po odnowieniu z pewnością nie byłby powodem do wstydu. Tymczasem za sukces przedstawia się wywalczenie przez miasto parterowego budynku o średniej architekturze, określanej w komentarzach pod artykułami mianem MC Donalda przez podobieństwo do architektury budynków stawianych przez tą sieć. W tym przypadku podróżny będzie widział Puławy z pociągu poprzez dach z papy i niski, wykończony tanimi materiałami (wątpię, żeby PKP było stać na użycie takich materiałów, jak np. piaskowiec) budynek dworca. Obawiam się, że to również będzie kiepska wizytówka 50-tysięcznego miasta.A tak poza tym, polecam się przyjrzeć starym zdjęciom publikowanym na PDDM. W komentarzach pod nimi bardzo często widać, że Puławianie zauważają, jak dobrze zaprojektowane „nowe Puławy” dostaliśmy w latach 60,70 i jakie spustoszenie obecnie się dokonało – szczególnie w samym centrum.
http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?p=123527983 <- przykłady dotyczące innych budynków z tamtych lat w Puławach, jeden z moich starych postów na forum architektonicznym
[Szymon Karczewski] Przebudowa dworca PKP wpisuje się w opisywany wcześniej trend usuwania architektury modernistycznej z przestrzeni publicznej Puław. Można powiedzieć iż będzie to swoisty wstęp do przebudowy Domu Chemika, którego efektem będzie zastąpienie dobrego architektonicznie (aczkolwiek zaniedbanego) i wykonanego z dobrej jakości materiałów (kamień piaskowiec na elewacji) budynku architekturą nie najwyższych lotów. Takie działania muszą budzić sprzeciw w kontekście przeprowadzonej niedawno zgodnie z oryginalnym projektem renowacji wspomnianego już dworca Warszawa Stadion (wybudowanego, podobnie jak puławski dworzec, w latach 50-tych XX wieku). Innym przykładem jest renowacja, również pochodzącego z lat 50-tych, budynku Dworca Gdynia Główna. Patrząc na te odnowione dworce, naprawdę trudno jest zrozumieć dlaczego w Warszawie można pięknie odrestaurować stary modernistyczny dworzec razem z zabytkowym neonem, podczas gdy w Puławach podobny dworzec zostanie potraktowany koparką a umieszczony na nim zabytkowy neon (dodać trzeba ze ostatni już tego typu w mieście) pojedzie zapewne na złom.

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł
Brak komentarzy

Napisz komentarz